Koniec lata, jeszcze ciepły wiatr owiewa twarze rowerzystów. Słońce głaszcze ich policzki, spokojnie wprawiając w zamyślenie … NAGLE … przerwana cisza, przerwany spokój, słuchać krzyk przez łzy.

Chciała być fryzjerką, miała swoje plany na życie – może mały salonik fryzjerski, mnóstwo klientek pijących kawę w oczekiwaniu na dalszy etap pielęgnacji ich włosów, przeglądających czasopisma i rozmawiających ożywionym głosem. A w centrum Ona – zainteresowana ich włosami, ich problemami i radościami – jak przyjaciółka. Taki był plan, plan biznes na życie… a co życie przyniosło?

Wypadek

Małoletnia, pod opieką matki jadącej za nią na drugim rowerze, nie zachowała należytej ostrożności i skręcając w lewo na posesję, nie zasygnalizowała tego manewru.  Zderzyła się z omijającym ją samochodem dostawczym, na skutek czego doznała poważnych obrażeń ciała. W bardzo ciężkim stanie, nieprzytomna trafiła na izbę przyjęć.

Doznała m.in. urazu czaszkowo-mózgowego, obrzęku mózgu, złamania kości ciemieniowej i potylicznej po stronie prawej, podokostnowego złamania górnej gałęzi kości łonowej lewej.

W przebiegu leczenia u poszkodowanej ujawniła się odma opłucnowa prawostronna co wpłynęło negatywnie na przebieg leczenia, w tym na wydolność oddechową. W trakcie pobytu w szpitalu powódka odzyskała przytomność, ale nie można było nawiązać z nią kontaktu, ponieważ nie mówiła, nie reagowała na polecenie, a stan ten utrzymywał się przez okres kilku miesięcy. Jej reakcje emocjonalne nie zawsze były adekwatne do sytuacji.

Lekarze stwierdzili u poszkodowanej niedowład czterokończynowy. Dalej powódka była hospitalizowana i rehabilitowana. Doszło do zmian w centralnym układzie nerwowym, a w ich wyniku wystąpiły drgawki oraz wada postawy z tendencją do skoliozy.

Po około pięciu miesiącach hospitalizacji powódka wróciła do domu. Stan jej zdrowia wymagał dalszej rehabilitacji.

Przed wypadkiem

Pokrzywdzona, przed wypadkiem nie miała problemów zdrowotnych, była prawidłowo rozwijającą się młodą osobą. Pomimo młodego wieku wykazywała się dużą dojrzałością, miała plany na przyszłość, które zostały przekreślone na skutek zdarzenia drogowego. Pokrzywdzona w następstwie komplikacji zdrowotnych stanowiących konsekwencję wypadku, musiała je diametralne zmienić. Pokrzywdzona marzyła o tym, aby zostać fryzjerką.

Po wypadku

Pokrzywdzona przez dłuższy czas po wypadku była niesamodzielna, proces jej leczenia był długotrwały. Obrażenia cielesne doznane przez pokrzywdzoną, wywołały również zmiany w jej psychice. Wypadek całkowicie zmienił jej tryb życia oraz funkcjonowanie. Natomiast doznane obrażenia wpłynęły na  obniżenie standardu życia.

Pokrzywdzona w wyniku wypadku, w celu kontynuowania nauki była zmuszona do korzystania z indywidualnego toku nauczania. Kontakt pokrzywdzonej z rówieśnikami był ograniczony.

W wyniku zaburzeń neurologicznych objawiających się między innymi drżeniem rąk pokrzywdzona była zmuszona do rezygnacji z planów zawodowych i marzeń oraz wyboru innego zawodu niż fryzjerstwo. W rezultacie ukończyła szkołę zawodową w dziedzinie krawiectwa.

Mimo, iż pokrzywdzona uzyskała wykształcenie w zawodzie krawcowej, została ona uznana za całkowicie niezdolną do pracy, przez okres co najmniej 3 kolejnych lat od daty badania prowadzonego w trakcie toczącego się procesu. Zdaniem lekarza orzecznika pokrzywdzona nie była w stanie wykonywać pracy zarobkowej również w wyuczonym z takim trudem dla niej zawodzie.

Krzywda

Utrata samodzielności finansowej przez pokrzywdzonego na skutek wypadku stanowi dla niego szczególną dolegliwość. Pokrzywdzony, który w wyniku zdarzenia powodującego szkodę, jest zmuszony do zmiany swoich planów zawodowych może ubiegać się o wypłatę zadośćuczynienia, również z tytułu niezdolności do pracy.

Pozbawienie pokrzywdzonego na skutek wypadku, możliwości podjęcia pracy lub wykonywania wyuczonego zawodu wywiera wpływ na ograniczenie jego widoków na przyszłość.

Wynikłe na skutek wypadku ograniczenia w wykonywaniu pracy zawodowej mają istotny wpływ na życie pokrzywdzonego oraz rozmiar doznanej przez niego krzywdy niemajątkowej. Utrata samodzielności finansowej przez pokrzywdzonego, a w związku z tym jego uzależnienie majątkowe od osób trzecich oddziałuje na wysokość przyznanego mu przez sąd zadośćuczynienia.

Ograniczenia w wykonywaniu pracy zarobkowej przejawiają się nie tylko w braku samodzielności finansowej pokrzywdzonych lecz łączą się, również z negatywnymi odczuciami psychicznymi. Odpowiednia kwota zadośćuczynienia powinna rekompensować krzywdy niematerialne powstałe w związku ze wskazanymi ograniczeniami w zakresie życia zawodowego.

Nad problemem wykluczenia pokrzywdzonego z życia zawodowego pochylił się Sąd Apelacyjny w Poznaniu[1] rozpatrujący apelację pokrzywdzonej od wyroku sądu I instancji w opisanym powyżej stanie faktycznym.

Pozwane Towarzystwo Ubezpieczeniowe w toku postępowania likwidacyjnego przyznało na rzecz pokrzywdzonej kwotę 28 200,00 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę niematerialną.

W związku z odniesionymi obrażeniami ciała na skutek wypadku oraz poniesioną krzywdą fizyczną i psychiczną, w tym utratę możliwości  wykonywania pracy zarobkowej, pokrzywdzona przed sądem dochodziła od pozwanego zapłaty dodatkowo kwoty 171 800,00 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną szkodę niemajątkową.

Sąd Okręgowy, jako Sąd I instancji po dokonaniu oceny rozmiaru krzywdy, jakiej doznała pokrzywdzona, z uwzględnieniem braku traumatycznych wspomnień wypadku z uwagi na amnezję, uznał, iż odpowiednia wysokość zadośćuczynienia przysługująca pokrzywdzonej opiewa na kwotę 300 000,00 złotych. Z uwagi na stopień przyczynienia się pokrzywdzonej do wystąpienia zdarzenia drogowego na poziomie 50% oraz fakt, iż pozwany w toku likwidacji szkody wypłacił pokrzywdzonej kwotę 28 200,00 złotych tytułem zadośćuczynienia Sąd Okręgowy zasądził na rzecz pokrzywdzonej do wypłaty  kwotę 121 800,00 złotych tytułem zadośćuczynienia.

Sąd Okręgowy przyznając pokrzywdzonej powyżej wskazaną kwotę zadośćuczynienia wziął pod uwagę długotrwałość i rozmiar cierpień fizycznych, jakich pokrzywdzona doznała na skutek wypadku. Niewątpliwie zdaniem sądu z dolegliwościami fizycznymi wiązały się, także cierpienia psychiczne pokrzywdzonej. Stwierdził jednakże, że w kontekście konieczności modyfikacji planów zawodowych pokrzywdzona nie utraciła całkowicie perspektyw na przyszłość w zakresie zatrudnienia. Pokrzywdzona w ocenie Sądu I instancji  mogła podjąć pracę w wyuczonym zawodzie krawcowej.

Krzywda – odwołanie

Od wyroku Sądu I instancji apelację złożyła pokrzywdzona oraz wniosła o zasądzenie na jej rzecz dalszej kwoty w wysokości 50 000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia.

Sąd Apelacyjny rozpatrujący sprawę uwzględnił w całości apelację pokrzywdzonej i zasądził na jej rzecz wnioskowaną dodatkowo kwotę 50 000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia.

Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę dodatkowo nowe okoliczności ujawnione w sprawie. Dopuścił dowód przedstawiony przez pokrzywdzoną, tj. orzeczenie lekarskie, zgodnie z którym została ona uznana za całkowicie niezdolną do pracy, przez okres co najmniej 3 kolejnych lat. Zdaniem lekarza orzecznika pokrzywdzona nie była w stanie wykonywać pracy zarobkowej w wyuczonym zawodzie krawcowej. Fakt ten niewątpliwie w sposób bezpośredni wpływał na ocenę przez pokrzywdzoną rozmiarów doznanej przez nią krzywdy.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego :

„brak możliwości wykonywania pracy zarobkowej jest szczególną dolegliwością po stronie powódki, bowiem pozbawia ją poczucia samodzielności, przydatności społecznej, możliwości rozwoju osobistego a także, co nie jest bez znaczenia, bieżącego, codziennego kontaktu z innymi ludźmi.”

Sąd Apelacyjny podniósł w powyższym kontekście również istotną kwestię, w szerszym ujęciu, dotyczącą okoliczności zdarzenia, mianowicie iż:

„ powódka w praktyce utraciła całe dzieciństwo i wczesną młodość, wraz z możliwością realizacji przynależnych temu okresowi życia marzeń i planów”.

Rodzaj natężenia rozmiarów krzywdy w ocenie Sądu Apelacyjnego, uzasadniał żądane przez pokrzywdzoną zadośćuczynienie w wysokości 200 000,00 złotych, uwzględniając fakt przyczynienia się pokrzywdzonej do zaistnienia zdarzenia drogowego.

Podsumowanie

Niemożność świadczenia pracy w wyniku zdarzenia powodującego szkodę może być źródłem krzywdy i wpływać na wysokość należnego poszkodowanemu zadośćuczynienia.

W powyżej omawianym orzeczeniu należy zwrócić uwagę na fakt iż kwestia utraty możliwości świadczenia pracy była tylko jedną ze składowych wpływających na ostatecznie przyznaną wysokość zadośćuczynienia.

Aneta Bernat – Radca prawny

 Lublin, maj 2020

***

[1] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 05.11.2019 r., w sprawie o sygnaturze akt I ACa 1081/18.

Jeżeli szukasz pomocy prawnej, serdecznie zapraszam Cię do kontaktu. Odezwij się do mnie!

tel. +48 694 468 715mejl: kancelaria@anetabernat.pl

Utrata bliskiej osoby jest niezwykle traumatycznym doświadczenie. Zawsze jest zdarzeniem nieoczekiwanym i nagłym, szczególnie jeżeli śmierć nastąpiła jako skutek wypadku komunikacyjnego.  Zdarzenie takie zawsze  odciska piętno na dalszym życiu rodziny, życiu bliskich osoby która zginęła w wypadku.

W roku 2019 na terenie Polski miało miejsce ponad 30.200 wypadków drogowych w których zginęło ok. 3.000 osób, natomiast ponad 35.000 osób zostało rannych. Zatem w co 10-tym wypadku drogowym, niestety ginie człowiek. Jeżeli osoba, która zginęła w wypadku komunikacyjnym jako pasażer, kierowca lub pieszy nie była jednocześnie sprawcą wypadku, to osoby jej bliskie mogą starać się o zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę lub za naruszenie dobra osobistego.

Krąg osób uprawnionych do zadośćuczynienia

Do kręgu uprawnionych do zadośćuczynienia z tytułu utraty osoby bliskiej należy zaliczyć:

  • dzieci (w tym nasciturus) i współmałżonka zmarłego;
  • rodziców zmarłego (ojca, matkę);
  • inne osoby pozostające ze zmarłym w ścisłych stosunkach rodzinnych jak rodzeństwo, także przyrodnie, macocha, ojczym, dzieci przyjęte na wychowanie, babka, dziadek – przy czym istotny będzie tutaj stopień powiązań zarówno uczuciowych, jak i ekonomicznych;
  • konkubentów i ich dzieci.

Najbliższym członkiem rodziny, najbliższą osobą nie musi być zatem krewny czy też powinowaty. Decydujące dla zaliczenia do kręgu osób uprawnionych jest poczucie bliskości i wspólności, więzy emocjonalne i uczuciowe oraz ścisła wspólność gospodarcza, wynikające nie tylko z pokrewieństwa. Kluczowy jest zatem faktyczny układ stosunków łączących zmarłego z osobą żądającą świadczenia.

Cechy zadośćuczynienia dla osób najbliższych

Zadośćuczynienie na rzecz osób bliskich jest jednorazowym świadczeniem pieniężnym, przyznanym osobie uprawnionej. Przy jego określaniu należy uwzględnić wszystkie elementy krzywdy jakie dotknęły osobę uprawnioną, łącznie z tymi, które mogą ujawnić się w przyszłości.

Świadczenie to ma stanowić sposób złagodzenia ogółu cierpień po utracie osoby najbliższej, a jego celem jest wyrównanie uszczerbków o charakterze niematerialnym związanych z doznaną krzywdą.

Zadośćuczynienie za utratę osoby bliskiej jest świadczeniem osobistym, tzn. przynależnym wyłącznie uprawnionemu najbliższemu członkowi rodziny zmarłego poszkodowanego oraz uznaniowym, bowiem sądowi orzekającemu pozostawia się swobodę w przyznaniu i określeniu jego wysokości.

W przypadku wystąpienia na drogę sądową to skład orzekający, analizując każdorazowo ogół okoliczności w sprawie, może uwzględnić, bądź oddalić roszczenie. Przy uwzględnieniu roszczenia, wysokość zadośćuczynienia zależeć będzie od całokształtu negatywnych skutków w sferze niematerialnej krzywdy jaka w wyniku starty osoby najbliższej dotknęła uprawnionego – głównie jej rozmiaru i intensywności.

Wysokość zadośćuczynienia za śmierć bliskiej osoby

Śmierć najbliższej osoby to przede wszystkim strata duchowa. Nie ma żadnego wzoru matematycznego na oszacowanie tej krzywdy. Wysokość zadośćuczynienia za śmierć bliskiej osoby ustalana jest dla konkretnego przypadku w odniesieniu do wielu czynników.

Świadczenie to ma za zadanie złagodzenie cierpień wywołanych utratą osoby najbliższej, a podczas szacowania wartości doznanej szkody, chociaż trudnej do wyrażenia w pieniądzu, powinno się brać pod uwagę między innymi:

  • długotrwałość i stopień cierpień i bólu po śmierci najbliższego, trauma, ogrom doznanego cierpienia po stracie osoby najbliższej;
  • poczucie osamotnienia, cierpienia natury moralnej i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej;
  • stopień krzywdy wynikający z utraty pomocy, wsparcia i opieki osoby bliskiej;
  • poczucie straty, żalu, tęsknoty, silne przeżywanie żałoby po zmarłym;
  • utrata czerpania przyjemności z życia rodzinnego;
  • wiek uprawnionego do zadośćuczynienia.

Przykładowe orzeczenia w latach 2010 – 2011

W latach 2010 i 2011 pojawiły się  pierwsze, a jednocześnie prekursorskie wyroki, w których sądy powszechne, budując linię orzecznictwa zaczęły określać wysokość zadośćuczynień po śmierci najbliższych. W tamtych latach kształtowało się to następująco:

  • Sąd Okręgowy w Gliwicach , ośrodek zamiejscowy w Rybniku w wyroku z dnia 24 marca 2010 r. (sygn. akt II C 152/09), rozpatrując roszczenia powoda po tragicznej śmierci w wypadku drogowym jego rodziców przyznał mu 40 000 zł tytułem zadośćuczynienia;
  • Sąd Rejonowy w Gorzowie Wielkopolskim w wyroku z dnia 26 marca 2010 r. (sygn. akt I C 757/090) na tle stanu faktycznego, gdzie w wyniku pobicia zmarł syn, zasądził na rzecz jego matki kwotę 50 000 zł zadośćuczynienia;
  • Sąd Rejonowy w Sokółce w wyroku z dnia 30 kwietnia 2010 r. (sygn. akt: I C 14/10) na tle stanu faktycznego, w którym pasażer pojazdu mechanicznego zmarł na skutek wypadku drogowego, przyznał zadośćuczynienie na rzecz rodziców poszkodowanego po 25 000 zł i brata 10 000 zł;
  • Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w orzeczeniu z dnia 14 kwietnia 2010 r. (sygn. akt I ACa 178/10) podzielając częściowo apelację pozwanego ubezpieczyciela i obniżając pierwotnie przyznaną przez Sąd Okręgowy kwotę 150 000 zł do kwoty 100 000 zł zadośćuczynienia na rzecz matki po śmierci syna;
  • Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział I Cywilny w wyroku z dnia 15 marca 2010 r. (sygn. akt I C 1503/09)  zasądził na rzecz pośrednio poszkodowanej młodej małżonki zadośćuczynienie po tragicznej śmierci jej męża w wysokości 230 000 zł uwzględniając uprzednio wypłaconą przez ubezpieczyciela kwotę 20 000 zł.

Zadośćuczynienie nie jest zależne od pogorszenia sytuacji materialnej osoby uprawnionej i poniesienia szkody majątkowej, a jego celem jest kompensacja doznanej krzywdy. Każdorazowo jest ustalane indywidualnie, w oparciu o stan faktyczny danej sprawy. Z uwagi na powyższe podane powyżej kwoty należy traktować jedynie poglądowo, jako pewien przedział kwot przyznawanych tytułem zadośćuczynienia za utratę osoby bliskiej na przestrzeni lat, zależnie od relacji faktycznych jakie łączyły osobę zmarłą z uprawnionym.

Aneta Bernat – Radca prawny

 Lublin, maj 2020

Jeżeli szukasz pomocy prawnej, serdecznie zapraszam Cię do kontaktu. Odezwij się do mnie!

tel. +48 694 468 715mejl: kancelaria@anetabernat.pl

Szacowanie wysokości, należnej pokrzywdzonemu kwoty tytułem zadośćuczynienia nie jest zadaniem prostym. Szkoda niemajątkowa, za którą sąd może przyznać pokrzywdzonemu zadośćuczynienie pieniężne, jest niewymierna. Krzywd fizycznych w postaci bólu lub krzywd psychicznych, moralnych nie da się oszacować w programie matematycznym. Szkoda niematerialna wynika z indywidualnej sytuacji pokrzywdzonego i zależy od jego subiektywnych odczuć.

W jaki sposób zatem określić, jaka suma pieniężna tytułem zadośćuczynienia będzie „odpowiednia”?

Termin „odpowiednia” należy rozpatrywać w kontekście wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, mających wpływ na rozmiar doznanej krzywdy przez pokrzywdzonego.

Zadośćuczynienia a odszkodowanie

Cel zadośćuczynienia i odszkodowania jest zasadniczo taki sam. Obie formy mają na celu naprawienie skutków zdarzenia, z którego wynikła szkoda, lecz różni je charakter poniesionej przez pokrzywdzonego szkody. Odszkodowanie ma na celu naprawienie szkody majątkowej – szkody którą można oszacować, zaś zadośćuczynienie powinno stanowić rekompensatę pieniężną za powstałą szkodę niemajątkową.

Funkcja zadośćuczynienia

Zadośćuczynienie pieniężne wypłacane pokrzywdzonemu, w związku z poniesioną przez niego szkodą niemajątkową, musi spełniać funkcję kompensacyjną. Podstawę do dochodzenia zadośćuczynienia stanowią doznane cierpienia fizyczne i psychiczne pokrzywdzonego. Szacowanie wysokości należnego zadośćuczynienia zależy od indywidualnej oceny sytuacji pokrzywdzonego oraz od rozmiaru doznanych przez niego cierpień.

Ocena Sądu Najwyższego i odpowiednia suma zadośćuczynieniea

Zagadnienie dotyczące odpowiedniej sumy pieniężnej tytułem zadośćuczynienia, różnicę pomiędzy zadośćuczynieniem a odszkodowaniem oraz funkcję zadośćuczynienia poruszył Sąd Najwyższy w jednym z ostatnich wyroków[1].

Sąd Najwyższy rozpatrywał skargę kasacyjną pokrzywdzonego od wyroku Sądu Apelacyjnego.

Sprawa dotyczyła pokrzywdzonego na skutek wypadku samochodowego, który miał miejsce w 2011 roku. Pokrzywdzony był pasażerem samochodu uczestniczącego w zdarzeniu drogowym. Należy wskazać, że pokrzywdzony w chwili wypadku nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa.

Na skutek wypadku u pokrzywdzonego rozpoznano złamanie kości udowej, złamanie kręgu szyjnego, złamanie kości czaszki, złamanie obojczyka. Wskazane obrażenia spowodowały, iż pokrzywdzony stał się osobą czasowo niesamodzielną.

W ocenie pokrzywdzonego zadośćuczynienie w kwocie 200.000,00 złotych stanowiłoby odpowiednie wyrównanie poniesionej przez niego szkody niemajątkowej. Pokrzywdzony w toku likwidacji szkody przez ubezpieczyciela otrzymał zadośćuczynienie w kwocie 9.600,00 złotych. Wobec czego pokrzywdzony wnosił przed sądem o dopłatę zadośćuczynienia w kwocie 190.400,00 złotych.

Strona pozwana podniosła zarzut przyczynienia się pokrzywdzonego do powiększenia rozmiarów szkody, z uwagi na to, że pokrzywdzony nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. W procesie przed Sądem Okręgowym, jako sądem I instancji powołani zostali biegli sądowi z dziedziny rekonstrukcji wypadków drogowych. W opinii biegłych nie wystąpił związek przyczynowy pomiędzy niezapięciem pasów przez pokrzywdzonego a urazami, jakich doznał pokrzywdzony.

Wobec opinii biegłych Sąd Okręgowy nie uwzględnił zarzutu przyczynienia się pokrzywdzonego do rozmiaru szkody i zasądził na jego rzecz odpowiednią kwotę tytułem zadośćuczynienia w wysokości 200.000,00 złotych. Sąd uwzględnił wcześniej wypłaconą pokrzywdzonemu kwotę zadośćuczynienia i pomniejszył zadośćuczynienie do kwoty 190.400,00 złotych.

Wyrok sądu okręgowego zaskarżył apelacją pozwany, czyli towarzystwo ubezpieczeniowe. Sąd II instancji (Sąd Apelacyjny) zmienił wyrok Sądu Okręgowego i obniżył kwotę zadośćuczynienia, zasądzając na rzecz pokrzywdzonego kwotę 150.000,00 złotych, pomniejszoną o wypłaconą w toku postępowania likwidacyjnego kwotę 9.600,00 zł.

Od wyroku Sądu Apelacyjnego pokrzywdzony złożył skargę kasacyjną.

W wyniku ponownego rozpoznania sprawy Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego.

Rozpatrując przedmiotową sprawę Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na to, iż szacowanie wartości powstałej szkody niemajątkowej jest trudne do ustalenia. Szkoda niemajątkowa jest niewymierna, dotyczy subiektywnych odczuć pokrzywdzonego.

W kontekście rozpatrywanej sprawy Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na kilka aspektów dotyczących instytucji zadośćuczynienia. Podkreślił, iż:

„pojęcie odpowiednia suma pieniężna tytułem zadośćuczynienia rozumieć należy jako wymóg indywidualizowania sytuacji pokrzywdzonego z uwzględnieniem całokształtu okoliczności sprawy oraz odniesieniem się do okoliczności obiektywnych”.

Sąd Najwyższy wskazał, również na główną różnicę pomiędzy odszkodowaniem a zadośćuczynieniem. Odszkodowanie zaspokaja szkodę majątkową, stratę i możliwe do osiągnięcia korzyści, zaś zadośćuczynienie jest zasądzane w ochronie dóbr i interesów oraz skutku ich przyznania.

Sąd Najwyższy w wyroku podkreślił, iż:

„kompensacyjna funkcja zadośćuczynienia oznacza, że przyznana suma pieniężna ma stanowić przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej, wynagradzać doznane cierpienia fizyczne i psychiczne oraz ułatwiać przezwyciężenie ujemnych przeżyć”.

Zadośćuczynienie powinno wynagradzać doznane cierpienia fizyczne i psychiczne pokrzywdzonego oraz stanowić równowartość poniesionej szkody niemajątkowej.

Podsumowanie

W omawianym wyroku Sąd Najwyższy poruszył wiele istotnych aspektów dotyczących instytucji zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Mocno zaakcentował istnienie tzw. prawa sędziowskiego, w odniesieniu do ustalania i szacowania należnej pokrzywdzonemu kwoty tytułem zadośćuczynienia. „Odpowiednia” kwota zasądzanego zadośćuczynienia powinna odnosić się do indywidualnej sytuacji pokrzywdzonego.

Kompensacyjna funkcja zadośćuczynienia przejawia się w tym, że zadośćuczynienie stanowi ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej.

Kwota zadośćuczynienia powinna być współmierna do zakresu krzywdy niematerialnej doznanej przez pokrzywdzonego.

Aneta Bernat – Radca prawny

 Lublin, maj 2020

***

[1] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26.11.2019 r., w sprawie o sygn. akt: IV CSK 386/18.

Jeżeli szukasz pomocy prawnej, serdecznie zapraszam Cię do kontaktu. Odezwij się do mnie!

tel. +48 694 468 715mejl: kancelaria@anetabernat.pl

W obecnych czasach najpopularniejszym i najbardziej komfortowym środkiem transportu jest samochód. Oczywiste jest zatem, że pojazdów z roku na rok przybywa. Mimo, iż pojazdy te są coraz bardziej bezpieczne, drogi po których się poruszają coraz lepsze to nadal niestety zdarzają się wypadki komunikacyjne. Niezależnie od tego czy dana osoba uczestnicząca w wypadku komunikacyjnym jest kierowcą, pasażerem czy pieszym – może niestety stać  się poszkodowanym.

Wypadek komunikacyjny

Przepisy prawa nie definiują wprost „wypadku komunikacyjnego”. Wypadek komunikacyjny to według jednego z największych towarzystw ubezpieczeniowych kwalifikowalna postać nieszczęśliwego wypadku wywołanego ruchem pojazdów na drodze, w którym ubezpieczony brał udział jako uczestnik ruchu bądź kierowca, z tym że „pojazd”, „droga”, „uczestnik ruchu” i „kierowca” rozumiane są zgodnie ze znaczeniem nadanym przez obowiązujące przepisy prawa o ruchu drogowym; za pojazd uznano również tramwaj.

Kogo uznajemy za poszkodowanego?

Za poszkodowanego w wypadku komunikacyjnym możemy uznać osoby uczestniczące w wypadku komunikacyjnym, którzy odnieśli uszkodzenia ciała – może zatem to być kierowca, pasażerowie pojazdu (zarówno pasażerowie jadący w pojeździe sprawcy jak i z innym kierowcą poszkodowanym czy biorący udział w wypadku) oraz pieszych (np. potrąconych na przejściu dla pieszych) i rowerzystów, motocyklistów. Należy zwrócić uwagę, iż zadośćuczynienie nie przysługuje sprawcy wypadku.

W przypadku, wypadków śmiertelnych – jako osoby poszkodowane, a tym samym uprawnione do otrzymania zadośćuczynienia należy uznać osoby z najbliższego kręgu osoby, która w wypadku poniosła śmierć – czyli m.in. rodziców, dzieci, rodzeństwo, dziadków osoby zmarłej.

Czy poszkodowanemu przysługuje jedynie zadośćuczynienie?

Katalog świadczeń przysługujących poszkodowanemu w wypadku komunikacyjnym jest szeroki, w zależności od okoliczności wypadku i doznanych uszkodzeń ciała, a w konsekwencji stanu zdrowia poszkodowanego oraz procesu jego leczenia i rehabilitacji. Na temat  możliwych świadczeń przysługujących poszkodowanemu został poświęcony w wpis pt. „Obrażenia ciała a przysługujące świadczenia

Zadośćuczynienie jako świadczenie pieniężne

Zadośćuczynienie jest świadczeniem związanym z realizacją obowiązków odszkodowawczych tytułem szkody na osobie. Należy je kwalifikować zatem jako podstawowe świadczenie kompensujące powstałą szkodę nazywaną tutaj krzywdą tzn. szkodę osobową o charakterze niemajątkowym.  Zgodnie z  art. 445 § 1 k.c. w związku z  art. 444 § 1 k.c.:

osobie poszkodowanej, która w wyniku wyrządzonej jej szkody doznała uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia sąd może przyznać odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę

Cechy zadośćuczynienia:

1. świadczenie jednorazowe: wypłacane co do zasady jeden raz a przy jego określaniu należy uwzględnić w jego wysokości wszystkie elementy krzywdy łącznie z tymi, które mogą ujawnić się w przyszłości;

2. świadczenie pieniężne: wypłacane zwykle na konto poszkodowanego lub podmiotu upoważnionego przez poszkodowanego do odbioru zadośćuczynienia;

3. ma stanowić sposób złagodzenia cierpień fizycznych i psychicznych poszkodowanego oraz wyrównać uszczerbek o charakterze niematerialnym związanym z doznaną krzywdą, która przejawia się ograniczeniami ruchowymi, ograniczeniami w możliwości wykonywania czynności życia codziennego, rozmiarem kalectwa, oszpeceniem, długotrwałością cierpień, leczenia, rehabilitacji (czyli m.in. bolesność zabiegów, dokonywane operacje, leczenie sanatoryjne, okres dochodzenia do względnej sprawności, przywrócenie funkcji organizmu etc.), poczuciem bezradności życiowej, ograniczeniem widoków i możliwości poszkodowanego w przyszłości (zatem w tym przypadku chodzi o niemożność podjęcia pracy, wykonywania wyuczonego zawodu, uprawiania sportu, uczestniczenia w życiu rodzinnym, rodzinnych uroczystościach, posiadania dzieci, aktywnego korzystania z życia i rozrywek);

4. świadczenie o charakterze osobistym tzn. przynależne jest co do zasady poszkodowanemu.

Wysokość zadośćuczynienia

Podkreślić należy, iż każdą sprawę należy rozpatrywać indywidualnie i dopiero indywidualna analiza określonej sprawy pozwala na oszacowanie należnej w niej wysokości zadośćuczynienia w zależności od doznanych urazów, wieku poszkodowanego, skutków wypadku na sferę życia prywatnego i zawodowego.

W praktyce często zdarza się, że na etapie likwidacji szkody, towarzystwa ubezpieczeniowe zaniżają przyznane kwoty zadośćuczynienia lub wręcz odmawiają wypłacenia tego świadczenia.

Jako przykład można wskazać jeden z najpopularniejszych uszkodzeń ciała będących następstwem wypadku – skręcenie i naderwanie odcinka szyjnego kręgosłupa. Zazwyczaj towarzystwa ubezpieczeniowe wypłacają kwoty bezsporne w graniach 500,00 2.000,00 na etapie przedsądowym lub też odmawiają wypłaty. W zależności od stanu zdrowia poszkodowanego oraz wpływu wypadku na jego życie zawodowe i prywatne (jeżeli są ku temu przesłanki) na skutek odwołania złożonego przez poszkodowanego, towarzystwa ubezpieczeniowe dopłacają symbolicznie dodatkowe zadośćuczynienie na poziomie kolejnych 500,00 zł do 1.000,00 zł lub proponują ugodę w łącznej kwocie ok. 2.000,00 zł  do 3.000,00 zł.

Inaczej wygląda sytuacja poszkodowanego na etapie postępowania sądowego – a niestety jedynie część poszkodowanych decyduje się na taką drogę. W zależności od wielu czynników o których była mowa wyżej – co do zasady jest możliwość dochodzenia zadośćuczynienia w znacznie wyższej kwocie oscylującej w granicach od ok. 12.000,00 zł do ok. 30.000,00 zł. Różnica jest diametralna.

W odniesieniu do innych uszkodzeń ciała schemat postępowania towarzystw ubezpieczeniowych wygląda analogicznie. W przypadku złamań kończyn na etapie likwidacji szkody są to kwoty zaniżane. Poszkodowani otrzymują kwoty bezsporne w granicach ok. 4.000,00 zł 9.000,00 zł. Następnie po odwołaniu dopłacane są symboliczne kwoty lub proponowana jest ugoda na niekorzystnych warunkach. P

oszkodowani, którzy nie mają wsparcia merytorycznego lub w następstwie wypadku pilnie potrzebują środków finansowych w takich sytuacjach zgadzają się na zaproponowane warunki ugody. To zamyka im drogę do uzyskania odpowiedniego zadośćuczynienia, które zrekompensuje w całości doznane krzywdy.

Jedynie część osób poszkodowanych rezygnuje z ugody i decyduje się na drogę sądową. W przypadku złamań kończyn dolnych i w zależności od ich następstw co do zasady zadośćuczynienie by zrekompensowało doznane cierpienia i krzywdy powinno być wypłacone w granicach 70.000,00 zł90.000,00 zł.

Pamiętać jednak należy, że ustalanie wysokość zadośćuczynienia wiąże się z indywidualną oceną sytuacji pokrzywdzonego oraz zależy od rozmiaru doznanych cierpień nie tylko fizycznych ale i psychicznych, biorąc jednak pod uwagę całokształt okoliczności sprawy oraz wpływ danego zdarzenia na dalsze życie poszkodowanego.

 

Aneta Bernat – Radca prawny

 Lublin, maj 2020

Jeżeli szukasz pomocy prawnej, serdecznie zapraszam Cię do kontaktu. Odezwij się do mnie!

tel. +48 694 468 715mejl: kancelaria@anetabernat.pl

Czy wiesz, że od tego w jakim jesteś wieku i jak kształtują się Twoje „widoki na przyszłość” jest uzależniona wysokość przysługującego Ci zadośćuczynienia za doznane krzywdy?

Utrata perspektyw życiowych pokrzywdzonego była jedną z okoliczności braną pod uwagę przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego m.in. w sprawie zawisłej przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie, zakończonej wyrokiem z dnia 29.01.2020r.

Jeżeli zostałeś pokrzywdzony na skutek np. wypadku komunikacyjnego, to Twoje osobiste cechy takie jak: wiek, doświadczenie życiowe, stan zdrowia, rodzaj zainteresowań, wykonywany zawód, predyspozycje fizyczne, uzdolnienia będą determinowały wysokość kwoty należnego Ci zadośćuczynienia.

Indywidualna ocena sytuacji życiowej pokrzywdzonego, stanowi kluczową rolę przy zasądzaniu przez sądy kwot tytułem zadośćuczynienia. Powinno ono bowiem m.in. rekompensować pokrzywdzonemu utracone widoki na przyszłość.

wysokosc zadoscuczynienia za wypadek

Wiek pokrzywdzonego

W kontekście wieku pokrzywdzonego podkreślić należy, iż osoba, która uległa wypadkowi we wczesnych latach młodości utraciła więcej, niż osoba dorosła, której np. kariera zawodowa jest już w pełnym rozkwicie a życie rodzinne ustabilizowane. Nawet, jeżeli obrażenia obydwu pokrzywdzonych byłyby praktycznie identyczne.

Przed osobą nastoletnią czy dwudziestoparoletnią dopiero odsłaniają się perspektywy życiowe, zarówno w zakresie życia prywatnego jak i zawodowego. Dopiero stoją przed nią przeżycia związane z pierwszą miłością, przeżycia które w wyniku następstw wypadku mogą jej być bezpowrotnie odebrane.

Jak widzą to sądy

Nad wysokością należnego zadośćuczynienia, w odniesieniu do utraty perspektyw życiowych przez pokrzywdzonego, pochylił się Sąd Apelacyjny w Lublinie rozpatrujący apelację małoletniego pokrzywdzonego od wyroku Sądu Okręgowego, jako sądu I instancji.

W przedmiotowej sprawie, pokrzywdzony – powód przechodząc przez jezdnię w miejscu dozwolonym został potrącony przez samochód. Na skutek wypadku doznał on poważnych obrażeń ciała. Stwierdzono u niego między innymi uraz wielonarządowy, stłuczenie i obrzęk mózgu, stłuczenie płuc, niewydolność oddechową. W wyniku doznanych obrażeń ciała pokrzywdzony przez trzy miesiące przebywał w śpiączce. W konsekwencji przedmiotowego zdarzenia stał się on osobą niezdolną do  samodzielnej egzystencji, potrzebującą pomocy osób trzecich.

Pokrzywdzony wnosił o zasądzenie na jego rzecz kwoty 300.000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną w wyniku opisanego powyżej zdarzenia krzywdę oraz wypłatę comiesięcznej renty w kwocie 1.000,00 złotych.

Sąd Okręgowy zasądził na rzecz pokrzywdzonego zadośćuczynienie w kwocie 150.000,00 złotych oraz comiesięczną rentę w kwocie po 1.000,00 złotych miesięcznie. Ponadto ustalił odpowiedzialność pozwanego na przyszłość za skutki wypadku komunikacyjnego z udziałem pokrzywdzonego.

Pokrzywdzony odwołał się od wyżej wskazanego rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego. Sprawa trafiła na wokandę Sądu Apelacyjnego w Lublinie,  który przychylił się do apelacji Strony powodowej, a w konsekwencji dwukrotnie zwiększył kwotę zasądzonego przez Sąd I instancji zadośćuczynienia. Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 29.01.2020 r. przyznał na rzecz małoletniego kwotę 300.000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznane cierpienia i krzywdę.

Kwota przyznanego przez Sąd Apelacyjny zadośćuczynienia była związana między innymi z obrażeniami ciała, jakich doznał małoletni. Na skutek wypadku stan zdrowia powoda uległ trwałemu i nieodwracalnemu pogorszeniu, a powód utracił nabyte umiejętności. Kondycja fizyczna i psychiczna powoda nie pozwalała na jego samodzielne funkcjonowanie, w takim zakresie jak przed wypadkiem.

Utracone perspektywy

Oceniając wysokość zadośćuczynienia Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę zakres utraconych perspektyw z uwagi na młody wiek pokrzywdzonego. Sąd wskazał, iż pokrzywdzony miał przed sobą całe życie, a wypadek wydarzył się w okresie intensywnego rozwoju powoda.

W wyniku wypadku pokrzywdzony utracił perspektywy w zakresie dalszego kształcenia, czy określenia ścieżki zawodowej. Należy podkreślić, iż w ocenie Sądu życie powoda obiecująco rokowało na przyszłość, z uwagi na jego wszechstronne zainteresowania oraz nabyte umiejętności. Wypadek jaki miał miejsce zniweczył jego plany i zamknął przed min wiele możliwości.

Okolicznościami branymi pod uwagę przez Sąd w niniejszej sprawie były też rozmiar doznanych cierpień przez pokrzywdzonego, jak również  oszpecenie fizyczne, które rzutuje na dalsze życie społeczne pokrzywdzonego.

Podsumowując …

Konkludując, podstawę do dochodzenia zadośćuczynienia stanowią doznane cierpienia fizyczne i psychiczne pokrzywdzonego. Ustalanie wysokość zadośćuczynienia wiąże się z oceną indywidualnej sytuacji pokrzywdzonego oraz zależy od rozmiaru doznanych cierpień, biorąc jednak pod uwagę całokształt okoliczności sprawy. Ocena rokowań co do perspektyw życiowych pokrzywdzonego stanowi zaś jedną z wielu przesłanek rzutujących na ostateczną wysokość kwoty zadośćuczynienia.

Aneta Bernat – Radca prawny

 Lublin, maj 2020

***

Wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 29.01.2020 r., sygn. akt I ACa 29/19

Zdjęcie: Sarah Kilian on Unsplash

Jeżeli szukasz pomocy prawnej, serdecznie zapraszam Cię do kontaktu. Odezwij się do mnie!

tel. +48 694 468 715mejl: kancelaria@anetabernat.pl