Życie pokrzywdzonego rozpadło się w 2007 roku – w dniu śmierci jego ojca. Wypadek komunikacyjny, w którym zginął ojciec pokrzywdzonego nagle odmienił życie rodziny, a także przekreślił marzenia i plany.

Pokrzywdzony miał wówczas 21 lat, pokładał nadzieję, iż będzie rozwijał się w pełnej oraz szczęśliwej rodzinie. Nic nie zapowiadało tragedii, jaka miała się wkrótce wydarzyć w Lublinie. Nagła śmierć ojca, która nastąpiła z wyłącznej winy sprawcy szkody, położyła kres marzeniom pokrzywdzonego.

Skutki zdarzenia

Śmierć ojca negatywnie wpłynęła na zdrowie psychiczne pokrzywdzonego, gdyż z ojcem łączyła go silna więź emocjonalna. Pokrzywdzony zawsze mógł liczyć na ojca, odczuwał jego miłość oraz wsparcie. Ojciec często doradzał pokrzywdzonemu w codziennym życiu.

Co prawda, po wypadku pokrzywdzony nadal kontynuował naukę, w późniejszym okresie podjął pracę. Jednakże, poczucie straty po nagłej śmierci ojca niepodważalnie zachwiało jego psychiką i negatywnie wpłynęło na dalsze życie. Ojciec stanowił dla pokrzywdzonego wzór do naśladowania. Pokrzywdzony w dalszych etapach rozwoju porównywał się do ojca, często o nim myślał oraz wspominał minione zdarzenia.

W związku z poniesioną stratą psychiczną pokrzywdzony zdecydował się dochodzić należnych mu praw po latach.

Więzi rodzinne, jako dobro osobiste podlegające ochronie

W związku z odniesioną szkodą niemajątkową, pokrzywdzony w 2013 roku wytoczył powództwo przeciwko zakładowi ubezpieczeń, który likwidował szkodę. Pokrzywdzony żądał zasądzenia na swoją rzecz zapłaty kwoty 100 000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia za krzywdę niemajątkową, jaką poniósł w związku ze stratą najbliższego członka rodziny.

Sąd Okręgowy w Lublinie, rozpatrujący sprawę w I instancji, zasądził na rzecz pokrzywdzonego kwotę 80 000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę niematerialną. Sąd Okręgowy w Lublinie potwierdził pogląd, zgodnie z którym osoby, które poniosły szkodę w związku ze śmiercią osoby bliskiej mają prawo do chodzenia wypłaty odpowiedniej kwoty zadośćuczynienia. W ocenie Sądu:

„dobrem osobistym chronionym przez prawo jest więź uczuciowa łącząca poszkodowanego ze zmarłą osobą najbliższą”.

Wobec powyższego twierdzenia Sadu Okręgowego w Lublinie, potwierdzonego przez linię orzeczniczą, ochronie podlega bliska relacja pomiędzy zmarłym a osobą mu najbliższą. Skutki naruszenia prawa pokrzywdzonego do życia w rodzinie rozciągają się na całe jego późniejsze życie.

Pokrzywdzony poniósł szkodę niemajątkową w związku z utratą najbliższej osoby, a jego prawo do życia w rodzinie zostało naruszone. Przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia Sąd Okręgowy w Lublinie wziął pod uwagę:

„rozmiar cierpienia, natężenie dolegliwości psychicznych, czas ich trwania, stopień uciążliwości, utratę czerpania przyjemności z życia rodzinnego, poczucie bezradności życiowej, bezsilności wobec trudności życiowych, samotności i strach przed nią na przyszłość, utracone na zawsze więzi rodzinne, nagłe i brutalne zerwanie więzi rodzica z dzieckiem”.

Sąd Okręgowy w Lublinie podczas oceny odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia za stratę osoby najbliższej uwzględnił, również wiek pokrzywdzonego oraz wiek jego ojca. Ojciec pokrzywdzonego, w chwili wypadku miał niespełna 50 lat, ciężko pracował na utrzymanie wielodzietnej rodziny.

Pokrzywdzony wkraczał w dorosłe życie, szczególnie potrzebował męskiego wzorca, którego upatrywał w swoim ojcu. Bliskość ojca, jego chęć niesienia pomocy zostały nieodwracalnie odebrane pokrzywdzonemu. Pozbawienie pokrzywdzonego wspólnego życia z ojcem pozostawiło ślad w jego psychice oraz spowodowało znaczne cierpienia psychiczne i fizyczne.

Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymuje zadośćuczynienie w wysokości 80 000,00 zł

Apelację od wyroku sądu I instancji wniósł pozwany, podnosząc iż kwota przyznana pokrzywdzonemu  w wysokości 80 000,00 zł była zbyt wysoka.

Sąd Apelacyjny w Lublinie nie uwzględnił apelacji pozwanego. Zdaniem sądu II instancji, wbrew twierdzeniom apelującego, Sąd Okręgowy w Lublinie właściwie ocenił rozmiar i intensywność krzywdy niematerialnej, jakiej doznał pokrzywdzony.

Sąd II instancji wskazał, iż:

„zadośćuczynienie pieniężne przysługuje za krzywdę, stanowiącą następstwo naruszenia deliktem dobra osobistego w postaci prawa do życia w pełnej rodzinie czy też szczególnej więzi rodzinnej ze zmarłym, której zerwanie powoduje ból cierpienie psychiczne, poczucie krzywdy i osamotnienia”.

Zadośćuczynienie należne jest w związku z nagłym, nieodwracalnym zerwaniem więzi emocjonalnej łączącej dziecko z rodzicem.

Podsumowanie

Na kanwie omawianego wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie, utrzymanego w mocy przez Sąd Apelacyjny w Lublinie, można stwierdzić iż dobra osobiste podlegają szczególnej ochronie prawnej. Zerwanie więzi rodzinnej i emocjonalnej z osobą najbliższą dla pokrzywdzonego, stanowi podstawę do zasądzenia zadośćuczynienia.

Pokrzywdzony, którego prawo do życia w rodzinie zostało naruszone, może domagać się zrekompensowania mu doznanych dolegliwości psychicznych. Naprawienie szkody niematerialnej, której doznał pokrzywdzony w związku ze śmiercią osoby najbliższej odbywa się poprzez zapłatę odpowiedniej kwoty zadośćuczynienia.

Linia orzecznicza sadów potwierdza powyżej przedstawiony kierunek, wskazany przez sady apelacji lubelskiej.

Aneta Bernat – Radca prawany

Lublin, maj 2020

***

[1] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 07.05.2015 r., sygnatura akt I ACa 946/14.

Jeżeli szukasz pomocy prawnej, serdecznie zapraszam Cię do kontaktu. Odezwij się do mnie!

tel. +48 694 468 715mejl: kancelaria@anetabernat.pl

Dzisiejszy wpis zostanie poświęcony tematyce, która szczególnie powinna zainteresować samych pokrzywdzonych. Dotyczyć, bowiem będzie problemu uzależniania kwoty należnego zadośćuczynienia od stwierdzonego u pokrzywdzonego procentowego uszczerbku na zdrowiu. Taką nieuczciwą praktykę od lat stosują zakłady ubezpieczeń.

Pokrzywdzeni na skutek wypadku, którzy domagają się wypłaty zadośćuczynienia, w pierwszej kolejności zwracają się do zakładów ubezpieczeniowych o wypłatę świadczenia. Jest to zachowanie słuszne, które powinno stanowić podstawowy etap procesu ubiegania się o wypłatę zadośćuczynienia za powstałą szkodę niemajątkową.

Jednakże, pokrzywdzeni często mogą poczuć się rozczarowani faktem, iż zakłady ubezpieczeń w toku postępowania likwidacyjnego zaniżają kwoty należnego zadośćuczynienia i często uzależniają wypłatę świadczenia jedynie od procentowego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonego.

Orzecznictwo

Uzależnianie wypłaty zadośćuczynienia jedynie od stwierdzonego procentowego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonego jest niedopuszczalne i stoi w sprzeczności z ugruntowaną linią orzeczniczą w zakresie zasądzanych kwot zadośćuczynienia.

Na poświadczenie tezy, iż przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia, wskaźnik procentowego uszczerbku na zdrowiu ma charakter jedynie pomocniczy, przytaczam przykładowe orzeczenia sądów, uzasadniających powyższy pogląd oraz wskazujący iż nie należy godzić się z taką praktyką towarzystw ubezpieczeniowych.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku
przyznała 120 000,00 zł zadośćuczynienia
zamiast oferowanych przez towarzystwo ubezpieczeniowe 40 000,00 zł

W 2018 roku Sąd Apelacyjny w Białymstoku[1] rozpatrywał sprawę pokrzywdzonego na skutek kolizji drogowej. Pokrzywdzony domagał się zasądzenia na jego rzecz od zakładu ubezpieczeń kwoty 100 000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia.

Wnioskowana przez pokrzywdzonego kwota wynikała z doznanego przez niego cierpienia oraz urazów, jakich doświadczył na skutek wypadku. U pokrzywdzonego stwierdzono m.in. uraz kręgosłupa oraz kończyn dolnych, w opinii biegłych poniesione przez niego obrażenia skutkowały wystąpieniem 30% trwałego uszczerbku na zdrowiu. Powyższe obrażenia spowodowały, iż pokrzywdzony w okresie pierwszych trzech miesięcy po wypadku wymagał opieki osób trzecich.

Pokrzywdzony zwrócił się o wypłatę zadośćuczynienia bezpośrednio do zakładu ubezpieczeń likwidującego szkodę. Ubezpieczyciel dobrowolnie wypłacił pokrzywdzonemu zadośćuczynienie w kwocie 40 000,00 zł.

Zdaniem pokrzywdzonego wysokości wypłaconego przez ubezpieczyciela świadczenia była niewspółmierna do szkody niematerialnej jaką poniósł na skutek wypadku. W związku z tym, pokrzywdzony postanowił ubiegać się o zasądzenie odpowiedniej kwoty tytułem zadośćuczynienia na drodze postępowania sądowego.

Sąd Okręgowy, jako sąd I instancji po rozpoznaniu sprawy uznał, iż kwota 120 000,00 złotych, będzie stanowić odpowiednie zadośćuczynienie dla pokrzywdzonego za doznaną krzywdę. Mając na uwadze to, iż pozwana wcześniej wypłaciła pokrzywdzonemu kwotę 40 000,00 złotych, sąd zasądził na rzecz pokrzywdzonego kwotę 80 000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia. Sąd podkreślił, iż:

„ Na rozmiar świadczenia wpływ miał fakt, że powód: w chwili zdarzenia szkodowego miał 30 lat; doznał obrażeń ciała i trwałego uszczerbku na zdrowiu; doświadczył ograniczeń w życiu codziennym; został w znacznym stopniu pozbawiony możliwości wykonywania dotychczasowej pracy; przebył hospitalizację i miesięczny turnus rehabilitacyjny; odczuwał dyskomfort przy chodzeniu, a także dolegliwości kręgosłupa i stóp, które mogą występować również w przyszłości”.

Sąd orzekając o odpowiedniej kwocie zadośćuczynienia w konkretnej sprawie bierze pod uwagę całokształt okoliczności dotyczących sprawy oraz osoby pokrzywdzonego.

Od wyroku apelację złożyła pozwana, która zarzuciła sądowi I instancji nieprawidłowe zastosowanie kryteriów ustalania odpowiedniej kwoty tytułem zadośćuczynienia, podnosząc, fakt iż łączny uszczerbek na zdrowiu pokrzywdzonego nie przekroczył progu 30%. W związku z czym przyznana kwota odszkodowania jest zawyżona.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku oddalił apelację pozwanej, jako bezzasadną.

Sąd II instancji wskazał, iż:

„Skarżąca jako podstawowy miernik wysokości zadośćuczynienia przywołuje rozmiar doznanego przez poszkodowanego procentowego uszczerbku na zdrowiu, co nie jest wypracowanym w orzecznictwie kryterium jego ustalania. Wyznacznikiem tego jest bowiem szeroko rozumiana krzywda wyrażająca się w cierpieniach fizycznych i moralnych, która jakkolwiek nie może abstrahować od obiektywnych kryteriów, ma zawsze charakter indywidualny dla każdego przypadku.”

W ocenie Sądu Apelacyjnego przy orzekaniu o zadośćuczynieniu wskaźnik procentowego uszczerbku na zdrowiu ma jedynie pomocniczy, a nie decydujący charakter.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie
przyznała 100 000,00 zł zadośćuczynienia
zamiast oferowanych przez towarzystwo ubezpieczeniowe 11 520,00 zł

W 2019 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie[2] pochylił się nad apelacja strony pozwanej od wyroku sądu okręgowego zasądzającego kwotę zadośćuczynienia pokrzywdzonemu na skutek wypadku komunikacyjnego.

W 2012 roku pokrzywdzona podczas wysiadania z tramwaju została potrącona przez samochód osobowy. Pokrzywdzona urodziła się z zespołem Downa, pomimo orzeczonego w stosunku do niej znacznego stopnia niepełnosprawności, pokrzywdzona była samodzielna. Przed zdarzeniem pokrzywdzona często korzystała z komunikacji miejskiej, dobrze znała zasady ruchu drogowego oraz stosowała się do nich.

Na skutek wypadku u pokrzywdzonej stwierdzono obrażenia ciała w postaci urazu czaszkowo – mózgowego, złamania kości sklepienia czaszki, stłuczenia mózgu, złamania żuchwy po stronie prawej, stłuczenia płuc, niewydolność oddechową. Biegły stwierdził u pokrzywdzonej długotrwały uszczerbek na zdrowiu w zakresie 5%. Ponadto, w opinii biegłych pokrzywdzona doznała uszczerbku na zdrowiu w zakresie samodzielności w granicach 10%. Ponadto u pokrzywdzonej na skutek wypadku wystąpił stan śpiączki pourazowej.

Po okresie leczenia szpitalnego pokrzywdzona wymagała pomocy i pielęgnacji osób trzecich. Skutki wypadku wywołały negatywny wpływ na psychikę pokrzywdzonej, której poczucie bezpieczeństwa zostało zachwiane. Wypadek istotnie pogorszył dotychczasowe funkcjonowanie pokrzywdzonej.

Pozwany w toku postępowania likwidacyjnego przyznał i wypłacił powódce kwotę łączną w wysokości 11 520,00 złotych tytułem zadośćuczynienia.

Sąd okręgowy, rozpatrujący sprawę w I instancji orzekł na rzecz pokrzywdzonej dodatkowo kwotę 88 480,00 złotych tytułem zadośćuczynienia. W ocenie sądu okręgowego odpowiednią kwotę zadośćuczynienia za doznaną krzywdę należną pokrzywdzonej stanowi suma 100 000,00 złotych. Zasądzając na rzecz pokrzywdzonej kwotę zadośćuczynienia sąd wziął pod uwagę obrażenia, jakich doznała pokrzywdzona i związane z tym cierpienia oraz zły stan psychiczny pokrzywdzonej po wypadku i utratę przez nią samodzielności w zakresie codziennego funkcjonowania.

Apelację od wyroku sądu okręgowego złożyła strona pozwana, która podniosła, iż brak jest podstaw do stwierdzenia trwałego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonej, jej aktualny stan zdrowia nie wymaga leczenia. W związku z czym przyznana przez sąd kwota zadośćuczynienia nie jest odpowiednia.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie uznał apelację pozwanej za bezzasadną. Sąd podkreślił, iż apelacja pozwanej oraz kwestionowanie przez nią wysokości przyznanego pokrzywdzonej zadośćuczynienia, dotyczy jedynie kwestii fizycznego, procentowego uszczerbku doznanego przez pokrzywdzoną.

W ocenie Sądu Apelacyjnego:

„jakkolwiek dopuszczalnym jest pomocnicze powoływanie się na procentowy uszczerbek na zdrowiu dla zobrazowania skali doznanych obrażeń, to wysokość zadośćuczynienia jest ustalana nie w odniesieniu do tak określonego uszczerbku, ale w odniesieniu do ustalonych przez sąd następstw, jakie wypadek wywołał u osoby poszkodowanej. Stąd posługiwanie się jedynie tabelami procentowego uszczerbku na zdrowiu i stawkami za każdy procent trwałego uszczerbku dla rozstrzygnięcia zasadności roszczenia o zadośćuczynienie i jego wysokości, znajduje jedynie orientacyjne zastosowanie i nie wyczerpuje oceny”.

Sąd Apelacyjny w Krakowie
przyznała 190 000,00 zł zadośćuczynienia
zamiast oferowanych przez towarzystwo ubezpieczeniowe 8 000,00 zł

Sąd Apelacyjny w Krakowie w 2019 roku[3] rozpatrywał apelację pozwanej od wyroku sądu I instancji. Sprawa dotyczyła pokrzywdzonego na skutek wypadku komunikacyjnego, który miał miejsce w 2012 roku. W następstwie wypadku pokrzywdzony doznał wielomiejscowych złamań kości podudzia prawego i podwichnięcia stawu skokowego. Konieczne było przeprowadzenie zabiegów operacyjnych w celu zespolenia kości płytkami metalowymi oraz śrubami. U powoda zastosowano leczenie farmakologiczne oraz skierowano go na zabiegi fizjoterapeutyczne.

Pozwana w toku likwidacji szkody uznała swoją odpowiedzialność za skutki wypadku i przyznała pokrzywdzonemu kwotę 8 000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Po roku od daty wypadku u powoda nasiliły się dolegliwości bólowe, natomiast w trakcie leczenia wystąpiły komplikacje w gojeniu się rany. Dopiero w 2016 roku doszło do wygojenia rany, jednocześnie pokrzywdzony nadal kontynuował leczenie choroby naczyń oraz ortopedyczne.

Leczenie pokrzywdzonego związane z bezpośrednimi skutkami wypadku zostało zakończone. Natomiast pośrednie skutki urazu będą towarzyszyły powodowi do końca życia i będzie wymagał okresowego, mniej lub bardziej skomplikowanego leczenia.

U pokrzywdzonego stwierdzono długotrwały uszczerbek na zdrowiu spowodowany skutkami wypadku w wymiarze 40%. Pokrzywdzony na skutek wypadku utracił zdolność pracy zarobkowej, został pozbawiony możliwości rozwoju zawodowego. Doznane obrażenia stanowią ograniczenie możliwości życiowych, majątkowych i zmniejszenie widoków powodzenia powoda na przyszłość.

Sąd okręgowy, jako sąd I instancji, zasądził na rzecz pokrzywdzonego kwotę 182 000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Zatem, pokrzywdzony otrzymał od pozwanej kwotę łączną w wysokości 190 000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia. W ocenie sądu kwota 190 00,00 stanowi odpowiednią wysokość należnego zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową, jakiej doznał pokrzywdzony.

Sąd Apelacyjny w Krakowie rozpatrujący apelację pozwanej nie dokonał zmiany wysokości należnego pokrzywdzonemu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Sąd II instancji podniósł, iż:

„nieskutecznie zarzuca skarżąca zawyżenie zadośćuczynienia z powołaniem się na procentowy uszczerbek na zdrowiu powoda. Przede wszystkim określenie procentowego uszczerbku na zdrowiu nie ma bezpośredniego zastosowania w sprawach o zadośćuczynienie. Miernik ten ma charakter jedynie pomocniczy, pozwalający na stwierdzenie, czy uszczerbek na zdrowiu jest znaczny czy nie. Nie uwzględnia on natomiast takich elementów krzywdy, jak: aktywność życiowa poszkodowanego, jego wiek czy doznawany ból fizyczny i psychiczny[4]”.

Podsumowanie

Analiza przykładowych trzech  orzeczeń Sądów Apelacyjnych, przytoczonych powyżej, z różnych regionów kraju (w tych sprawach w podobnym kierunku wcześniej wypowiadały się sądy okręgowe) potwierdza tezę, iż kwota należnego zadośćuczynienia zależy od indywidualnego stanu faktycznego danej sprawy w oparciu o wiele okoliczności oraz indywidualnych przeżyć pokrzywdzonego i nie może być matematycznym wyliczeniem jedynie w oparciu o ustalenie procentowego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonego.

Towarzystwa ubezpieczeniowe uzależniając wypłatę świadczeń pokrzywdzonym, tytułem zadośćuczynienia od procentowych wskaźników dotyczących uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonego postępują wbrew utartym liniom orzeczniczym.

Aneta Bernat – Radca prawny

 Lublin, maj 2020

***

[1] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 06.09.2018 r.; sygnatura akt I ACa 479/18.

[2] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 16.01.2019 r., sygnatura akt I ACa 619/18.

[3] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 17.05.2019 r.; sygnatura akt I ACa 684/18.

[4] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 17.05.2019 r.; sygnatura akt I ACa 684/18.

Jeżeli szukasz pomocy prawnej, serdecznie zapraszam Cię do kontaktu. Odezwij się do mnie!

tel. +48 694 468 715mejl: kancelaria@anetabernat.pl

Koniec lata, jeszcze ciepły wiatr owiewa twarze rowerzystów. Słońce głaszcze ich policzki, spokojnie wprawiając w zamyślenie … NAGLE … przerwana cisza, przerwany spokój, słuchać krzyk przez łzy.

Chciała być fryzjerką, miała swoje plany na życie – może mały salonik fryzjerski, mnóstwo klientek pijących kawę w oczekiwaniu na dalszy etap pielęgnacji ich włosów, przeglądających czasopisma i rozmawiających ożywionym głosem. A w centrum Ona – zainteresowana ich włosami, ich problemami i radościami – jak przyjaciółka. Taki był plan, plan biznes na życie… a co życie przyniosło?

Wypadek

Małoletnia, pod opieką matki jadącej za nią na drugim rowerze, nie zachowała należytej ostrożności i skręcając w lewo na posesję, nie zasygnalizowała tego manewru.  Zderzyła się z omijającym ją samochodem dostawczym, na skutek czego doznała poważnych obrażeń ciała. W bardzo ciężkim stanie, nieprzytomna trafiła na izbę przyjęć.

Doznała m.in. urazu czaszkowo-mózgowego, obrzęku mózgu, złamania kości ciemieniowej i potylicznej po stronie prawej, podokostnowego złamania górnej gałęzi kości łonowej lewej.

W przebiegu leczenia u poszkodowanej ujawniła się odma opłucnowa prawostronna co wpłynęło negatywnie na przebieg leczenia, w tym na wydolność oddechową. W trakcie pobytu w szpitalu powódka odzyskała przytomność, ale nie można było nawiązać z nią kontaktu, ponieważ nie mówiła, nie reagowała na polecenie, a stan ten utrzymywał się przez okres kilku miesięcy. Jej reakcje emocjonalne nie zawsze były adekwatne do sytuacji.

Lekarze stwierdzili u poszkodowanej niedowład czterokończynowy. Dalej powódka była hospitalizowana i rehabilitowana. Doszło do zmian w centralnym układzie nerwowym, a w ich wyniku wystąpiły drgawki oraz wada postawy z tendencją do skoliozy.

Po około pięciu miesiącach hospitalizacji powódka wróciła do domu. Stan jej zdrowia wymagał dalszej rehabilitacji.

Przed wypadkiem

Pokrzywdzona, przed wypadkiem nie miała problemów zdrowotnych, była prawidłowo rozwijającą się młodą osobą. Pomimo młodego wieku wykazywała się dużą dojrzałością, miała plany na przyszłość, które zostały przekreślone na skutek zdarzenia drogowego. Pokrzywdzona w następstwie komplikacji zdrowotnych stanowiących konsekwencję wypadku, musiała je diametralne zmienić. Pokrzywdzona marzyła o tym, aby zostać fryzjerką.

Po wypadku

Pokrzywdzona przez dłuższy czas po wypadku była niesamodzielna, proces jej leczenia był długotrwały. Obrażenia cielesne doznane przez pokrzywdzoną, wywołały również zmiany w jej psychice. Wypadek całkowicie zmienił jej tryb życia oraz funkcjonowanie. Natomiast doznane obrażenia wpłynęły na  obniżenie standardu życia.

Pokrzywdzona w wyniku wypadku, w celu kontynuowania nauki była zmuszona do korzystania z indywidualnego toku nauczania. Kontakt pokrzywdzonej z rówieśnikami był ograniczony.

W wyniku zaburzeń neurologicznych objawiających się między innymi drżeniem rąk pokrzywdzona była zmuszona do rezygnacji z planów zawodowych i marzeń oraz wyboru innego zawodu niż fryzjerstwo. W rezultacie ukończyła szkołę zawodową w dziedzinie krawiectwa.

Mimo, iż pokrzywdzona uzyskała wykształcenie w zawodzie krawcowej, została ona uznana za całkowicie niezdolną do pracy, przez okres co najmniej 3 kolejnych lat od daty badania prowadzonego w trakcie toczącego się procesu. Zdaniem lekarza orzecznika pokrzywdzona nie była w stanie wykonywać pracy zarobkowej również w wyuczonym z takim trudem dla niej zawodzie.

Krzywda

Utrata samodzielności finansowej przez pokrzywdzonego na skutek wypadku stanowi dla niego szczególną dolegliwość. Pokrzywdzony, który w wyniku zdarzenia powodującego szkodę, jest zmuszony do zmiany swoich planów zawodowych może ubiegać się o wypłatę zadośćuczynienia, również z tytułu niezdolności do pracy.

Pozbawienie pokrzywdzonego na skutek wypadku, możliwości podjęcia pracy lub wykonywania wyuczonego zawodu wywiera wpływ na ograniczenie jego widoków na przyszłość.

Wynikłe na skutek wypadku ograniczenia w wykonywaniu pracy zawodowej mają istotny wpływ na życie pokrzywdzonego oraz rozmiar doznanej przez niego krzywdy niemajątkowej. Utrata samodzielności finansowej przez pokrzywdzonego, a w związku z tym jego uzależnienie majątkowe od osób trzecich oddziałuje na wysokość przyznanego mu przez sąd zadośćuczynienia.

Ograniczenia w wykonywaniu pracy zarobkowej przejawiają się nie tylko w braku samodzielności finansowej pokrzywdzonych lecz łączą się, również z negatywnymi odczuciami psychicznymi. Odpowiednia kwota zadośćuczynienia powinna rekompensować krzywdy niematerialne powstałe w związku ze wskazanymi ograniczeniami w zakresie życia zawodowego.

Nad problemem wykluczenia pokrzywdzonego z życia zawodowego pochylił się Sąd Apelacyjny w Poznaniu[1] rozpatrujący apelację pokrzywdzonej od wyroku sądu I instancji w opisanym powyżej stanie faktycznym.

Pozwane Towarzystwo Ubezpieczeniowe w toku postępowania likwidacyjnego przyznało na rzecz pokrzywdzonej kwotę 28 200,00 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę niematerialną.

W związku z odniesionymi obrażeniami ciała na skutek wypadku oraz poniesioną krzywdą fizyczną i psychiczną, w tym utratę możliwości  wykonywania pracy zarobkowej, pokrzywdzona przed sądem dochodziła od pozwanego zapłaty dodatkowo kwoty 171 800,00 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną szkodę niemajątkową.

Sąd Okręgowy, jako Sąd I instancji po dokonaniu oceny rozmiaru krzywdy, jakiej doznała pokrzywdzona, z uwzględnieniem braku traumatycznych wspomnień wypadku z uwagi na amnezję, uznał, iż odpowiednia wysokość zadośćuczynienia przysługująca pokrzywdzonej opiewa na kwotę 300 000,00 złotych. Z uwagi na stopień przyczynienia się pokrzywdzonej do wystąpienia zdarzenia drogowego na poziomie 50% oraz fakt, iż pozwany w toku likwidacji szkody wypłacił pokrzywdzonej kwotę 28 200,00 złotych tytułem zadośćuczynienia Sąd Okręgowy zasądził na rzecz pokrzywdzonej do wypłaty  kwotę 121 800,00 złotych tytułem zadośćuczynienia.

Sąd Okręgowy przyznając pokrzywdzonej powyżej wskazaną kwotę zadośćuczynienia wziął pod uwagę długotrwałość i rozmiar cierpień fizycznych, jakich pokrzywdzona doznała na skutek wypadku. Niewątpliwie zdaniem sądu z dolegliwościami fizycznymi wiązały się, także cierpienia psychiczne pokrzywdzonej. Stwierdził jednakże, że w kontekście konieczności modyfikacji planów zawodowych pokrzywdzona nie utraciła całkowicie perspektyw na przyszłość w zakresie zatrudnienia. Pokrzywdzona w ocenie Sądu I instancji  mogła podjąć pracę w wyuczonym zawodzie krawcowej.

Krzywda – odwołanie

Od wyroku Sądu I instancji apelację złożyła pokrzywdzona oraz wniosła o zasądzenie na jej rzecz dalszej kwoty w wysokości 50 000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia.

Sąd Apelacyjny rozpatrujący sprawę uwzględnił w całości apelację pokrzywdzonej i zasądził na jej rzecz wnioskowaną dodatkowo kwotę 50 000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia.

Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę dodatkowo nowe okoliczności ujawnione w sprawie. Dopuścił dowód przedstawiony przez pokrzywdzoną, tj. orzeczenie lekarskie, zgodnie z którym została ona uznana za całkowicie niezdolną do pracy, przez okres co najmniej 3 kolejnych lat. Zdaniem lekarza orzecznika pokrzywdzona nie była w stanie wykonywać pracy zarobkowej w wyuczonym zawodzie krawcowej. Fakt ten niewątpliwie w sposób bezpośredni wpływał na ocenę przez pokrzywdzoną rozmiarów doznanej przez nią krzywdy.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego :

„brak możliwości wykonywania pracy zarobkowej jest szczególną dolegliwością po stronie powódki, bowiem pozbawia ją poczucia samodzielności, przydatności społecznej, możliwości rozwoju osobistego a także, co nie jest bez znaczenia, bieżącego, codziennego kontaktu z innymi ludźmi.”

Sąd Apelacyjny podniósł w powyższym kontekście również istotną kwestię, w szerszym ujęciu, dotyczącą okoliczności zdarzenia, mianowicie iż:

„ powódka w praktyce utraciła całe dzieciństwo i wczesną młodość, wraz z możliwością realizacji przynależnych temu okresowi życia marzeń i planów”.

Rodzaj natężenia rozmiarów krzywdy w ocenie Sądu Apelacyjnego, uzasadniał żądane przez pokrzywdzoną zadośćuczynienie w wysokości 200 000,00 złotych, uwzględniając fakt przyczynienia się pokrzywdzonej do zaistnienia zdarzenia drogowego.

Podsumowanie

Niemożność świadczenia pracy w wyniku zdarzenia powodującego szkodę może być źródłem krzywdy i wpływać na wysokość należnego poszkodowanemu zadośćuczynienia.

W powyżej omawianym orzeczeniu należy zwrócić uwagę na fakt iż kwestia utraty możliwości świadczenia pracy była tylko jedną ze składowych wpływających na ostatecznie przyznaną wysokość zadośćuczynienia.

Aneta Bernat – Radca prawny

 Lublin, maj 2020

***

[1] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 05.11.2019 r., w sprawie o sygnaturze akt I ACa 1081/18.

Jeżeli szukasz pomocy prawnej, serdecznie zapraszam Cię do kontaktu. Odezwij się do mnie!

tel. +48 694 468 715mejl: kancelaria@anetabernat.pl

Utrata bliskiej osoby jest niezwykle traumatycznym doświadczenie. Zawsze jest zdarzeniem nieoczekiwanym i nagłym, szczególnie jeżeli śmierć nastąpiła jako skutek wypadku komunikacyjnego.  Zdarzenie takie zawsze  odciska piętno na dalszym życiu rodziny, życiu bliskich osoby która zginęła w wypadku.

W roku 2019 na terenie Polski miało miejsce ponad 30.200 wypadków drogowych w których zginęło ok. 3.000 osób, natomiast ponad 35.000 osób zostało rannych. Zatem w co 10-tym wypadku drogowym, niestety ginie człowiek. Jeżeli osoba, która zginęła w wypadku komunikacyjnym jako pasażer, kierowca lub pieszy nie była jednocześnie sprawcą wypadku, to osoby jej bliskie mogą starać się o zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę lub za naruszenie dobra osobistego.

Krąg osób uprawnionych do zadośćuczynienia

Do kręgu uprawnionych do zadośćuczynienia z tytułu utraty osoby bliskiej należy zaliczyć:

  • dzieci (w tym nasciturus) i współmałżonka zmarłego;
  • rodziców zmarłego (ojca, matkę);
  • inne osoby pozostające ze zmarłym w ścisłych stosunkach rodzinnych jak rodzeństwo, także przyrodnie, macocha, ojczym, dzieci przyjęte na wychowanie, babka, dziadek – przy czym istotny będzie tutaj stopień powiązań zarówno uczuciowych, jak i ekonomicznych;
  • konkubentów i ich dzieci.

Najbliższym członkiem rodziny, najbliższą osobą nie musi być zatem krewny czy też powinowaty. Decydujące dla zaliczenia do kręgu osób uprawnionych jest poczucie bliskości i wspólności, więzy emocjonalne i uczuciowe oraz ścisła wspólność gospodarcza, wynikające nie tylko z pokrewieństwa. Kluczowy jest zatem faktyczny układ stosunków łączących zmarłego z osobą żądającą świadczenia.

Cechy zadośćuczynienia dla osób najbliższych

Zadośćuczynienie na rzecz osób bliskich jest jednorazowym świadczeniem pieniężnym, przyznanym osobie uprawnionej. Przy jego określaniu należy uwzględnić wszystkie elementy krzywdy jakie dotknęły osobę uprawnioną, łącznie z tymi, które mogą ujawnić się w przyszłości.

Świadczenie to ma stanowić sposób złagodzenia ogółu cierpień po utracie osoby najbliższej, a jego celem jest wyrównanie uszczerbków o charakterze niematerialnym związanych z doznaną krzywdą.

Zadośćuczynienie za utratę osoby bliskiej jest świadczeniem osobistym, tzn. przynależnym wyłącznie uprawnionemu najbliższemu członkowi rodziny zmarłego poszkodowanego oraz uznaniowym, bowiem sądowi orzekającemu pozostawia się swobodę w przyznaniu i określeniu jego wysokości.

W przypadku wystąpienia na drogę sądową to skład orzekający, analizując każdorazowo ogół okoliczności w sprawie, może uwzględnić, bądź oddalić roszczenie. Przy uwzględnieniu roszczenia, wysokość zadośćuczynienia zależeć będzie od całokształtu negatywnych skutków w sferze niematerialnej krzywdy jaka w wyniku starty osoby najbliższej dotknęła uprawnionego – głównie jej rozmiaru i intensywności.

Wysokość zadośćuczynienia za śmierć bliskiej osoby

Śmierć najbliższej osoby to przede wszystkim strata duchowa. Nie ma żadnego wzoru matematycznego na oszacowanie tej krzywdy. Wysokość zadośćuczynienia za śmierć bliskiej osoby ustalana jest dla konkretnego przypadku w odniesieniu do wielu czynników.

Świadczenie to ma za zadanie złagodzenie cierpień wywołanych utratą osoby najbliższej, a podczas szacowania wartości doznanej szkody, chociaż trudnej do wyrażenia w pieniądzu, powinno się brać pod uwagę między innymi:

  • długotrwałość i stopień cierpień i bólu po śmierci najbliższego, trauma, ogrom doznanego cierpienia po stracie osoby najbliższej;
  • poczucie osamotnienia, cierpienia natury moralnej i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej;
  • stopień krzywdy wynikający z utraty pomocy, wsparcia i opieki osoby bliskiej;
  • poczucie straty, żalu, tęsknoty, silne przeżywanie żałoby po zmarłym;
  • utrata czerpania przyjemności z życia rodzinnego;
  • wiek uprawnionego do zadośćuczynienia.

Przykładowe orzeczenia w latach 2010 – 2011

W latach 2010 i 2011 pojawiły się  pierwsze, a jednocześnie prekursorskie wyroki, w których sądy powszechne, budując linię orzecznictwa zaczęły określać wysokość zadośćuczynień po śmierci najbliższych. W tamtych latach kształtowało się to następująco:

  • Sąd Okręgowy w Gliwicach , ośrodek zamiejscowy w Rybniku w wyroku z dnia 24 marca 2010 r. (sygn. akt II C 152/09), rozpatrując roszczenia powoda po tragicznej śmierci w wypadku drogowym jego rodziców przyznał mu 40 000 zł tytułem zadośćuczynienia;
  • Sąd Rejonowy w Gorzowie Wielkopolskim w wyroku z dnia 26 marca 2010 r. (sygn. akt I C 757/090) na tle stanu faktycznego, gdzie w wyniku pobicia zmarł syn, zasądził na rzecz jego matki kwotę 50 000 zł zadośćuczynienia;
  • Sąd Rejonowy w Sokółce w wyroku z dnia 30 kwietnia 2010 r. (sygn. akt: I C 14/10) na tle stanu faktycznego, w którym pasażer pojazdu mechanicznego zmarł na skutek wypadku drogowego, przyznał zadośćuczynienie na rzecz rodziców poszkodowanego po 25 000 zł i brata 10 000 zł;
  • Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w orzeczeniu z dnia 14 kwietnia 2010 r. (sygn. akt I ACa 178/10) podzielając częściowo apelację pozwanego ubezpieczyciela i obniżając pierwotnie przyznaną przez Sąd Okręgowy kwotę 150 000 zł do kwoty 100 000 zł zadośćuczynienia na rzecz matki po śmierci syna;
  • Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział I Cywilny w wyroku z dnia 15 marca 2010 r. (sygn. akt I C 1503/09)  zasądził na rzecz pośrednio poszkodowanej młodej małżonki zadośćuczynienie po tragicznej śmierci jej męża w wysokości 230 000 zł uwzględniając uprzednio wypłaconą przez ubezpieczyciela kwotę 20 000 zł.

Zadośćuczynienie nie jest zależne od pogorszenia sytuacji materialnej osoby uprawnionej i poniesienia szkody majątkowej, a jego celem jest kompensacja doznanej krzywdy. Każdorazowo jest ustalane indywidualnie, w oparciu o stan faktyczny danej sprawy. Z uwagi na powyższe podane powyżej kwoty należy traktować jedynie poglądowo, jako pewien przedział kwot przyznawanych tytułem zadośćuczynienia za utratę osoby bliskiej na przestrzeni lat, zależnie od relacji faktycznych jakie łączyły osobę zmarłą z uprawnionym.

Aneta Bernat – Radca prawny

 Lublin, maj 2020

Jeżeli szukasz pomocy prawnej, serdecznie zapraszam Cię do kontaktu. Odezwij się do mnie!

tel. +48 694 468 715mejl: kancelaria@anetabernat.pl

Szacowanie wysokości, należnej pokrzywdzonemu kwoty tytułem zadośćuczynienia nie jest zadaniem prostym. Szkoda niemajątkowa, za którą sąd może przyznać pokrzywdzonemu zadośćuczynienie pieniężne, jest niewymierna. Krzywd fizycznych w postaci bólu lub krzywd psychicznych, moralnych nie da się oszacować w programie matematycznym. Szkoda niematerialna wynika z indywidualnej sytuacji pokrzywdzonego i zależy od jego subiektywnych odczuć.

W jaki sposób zatem określić, jaka suma pieniężna tytułem zadośćuczynienia będzie „odpowiednia”?

Termin „odpowiednia” należy rozpatrywać w kontekście wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, mających wpływ na rozmiar doznanej krzywdy przez pokrzywdzonego.

Zadośćuczynienia a odszkodowanie

Cel zadośćuczynienia i odszkodowania jest zasadniczo taki sam. Obie formy mają na celu naprawienie skutków zdarzenia, z którego wynikła szkoda, lecz różni je charakter poniesionej przez pokrzywdzonego szkody. Odszkodowanie ma na celu naprawienie szkody majątkowej – szkody którą można oszacować, zaś zadośćuczynienie powinno stanowić rekompensatę pieniężną za powstałą szkodę niemajątkową.

Funkcja zadośćuczynienia

Zadośćuczynienie pieniężne wypłacane pokrzywdzonemu, w związku z poniesioną przez niego szkodą niemajątkową, musi spełniać funkcję kompensacyjną. Podstawę do dochodzenia zadośćuczynienia stanowią doznane cierpienia fizyczne i psychiczne pokrzywdzonego. Szacowanie wysokości należnego zadośćuczynienia zależy od indywidualnej oceny sytuacji pokrzywdzonego oraz od rozmiaru doznanych przez niego cierpień.

Ocena Sądu Najwyższego i odpowiednia suma zadośćuczynieniea

Zagadnienie dotyczące odpowiedniej sumy pieniężnej tytułem zadośćuczynienia, różnicę pomiędzy zadośćuczynieniem a odszkodowaniem oraz funkcję zadośćuczynienia poruszył Sąd Najwyższy w jednym z ostatnich wyroków[1].

Sąd Najwyższy rozpatrywał skargę kasacyjną pokrzywdzonego od wyroku Sądu Apelacyjnego.

Sprawa dotyczyła pokrzywdzonego na skutek wypadku samochodowego, który miał miejsce w 2011 roku. Pokrzywdzony był pasażerem samochodu uczestniczącego w zdarzeniu drogowym. Należy wskazać, że pokrzywdzony w chwili wypadku nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa.

Na skutek wypadku u pokrzywdzonego rozpoznano złamanie kości udowej, złamanie kręgu szyjnego, złamanie kości czaszki, złamanie obojczyka. Wskazane obrażenia spowodowały, iż pokrzywdzony stał się osobą czasowo niesamodzielną.

W ocenie pokrzywdzonego zadośćuczynienie w kwocie 200.000,00 złotych stanowiłoby odpowiednie wyrównanie poniesionej przez niego szkody niemajątkowej. Pokrzywdzony w toku likwidacji szkody przez ubezpieczyciela otrzymał zadośćuczynienie w kwocie 9.600,00 złotych. Wobec czego pokrzywdzony wnosił przed sądem o dopłatę zadośćuczynienia w kwocie 190.400,00 złotych.

Strona pozwana podniosła zarzut przyczynienia się pokrzywdzonego do powiększenia rozmiarów szkody, z uwagi na to, że pokrzywdzony nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. W procesie przed Sądem Okręgowym, jako sądem I instancji powołani zostali biegli sądowi z dziedziny rekonstrukcji wypadków drogowych. W opinii biegłych nie wystąpił związek przyczynowy pomiędzy niezapięciem pasów przez pokrzywdzonego a urazami, jakich doznał pokrzywdzony.

Wobec opinii biegłych Sąd Okręgowy nie uwzględnił zarzutu przyczynienia się pokrzywdzonego do rozmiaru szkody i zasądził na jego rzecz odpowiednią kwotę tytułem zadośćuczynienia w wysokości 200.000,00 złotych. Sąd uwzględnił wcześniej wypłaconą pokrzywdzonemu kwotę zadośćuczynienia i pomniejszył zadośćuczynienie do kwoty 190.400,00 złotych.

Wyrok sądu okręgowego zaskarżył apelacją pozwany, czyli towarzystwo ubezpieczeniowe. Sąd II instancji (Sąd Apelacyjny) zmienił wyrok Sądu Okręgowego i obniżył kwotę zadośćuczynienia, zasądzając na rzecz pokrzywdzonego kwotę 150.000,00 złotych, pomniejszoną o wypłaconą w toku postępowania likwidacyjnego kwotę 9.600,00 zł.

Od wyroku Sądu Apelacyjnego pokrzywdzony złożył skargę kasacyjną.

W wyniku ponownego rozpoznania sprawy Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego.

Rozpatrując przedmiotową sprawę Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na to, iż szacowanie wartości powstałej szkody niemajątkowej jest trudne do ustalenia. Szkoda niemajątkowa jest niewymierna, dotyczy subiektywnych odczuć pokrzywdzonego.

W kontekście rozpatrywanej sprawy Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na kilka aspektów dotyczących instytucji zadośćuczynienia. Podkreślił, iż:

„pojęcie odpowiednia suma pieniężna tytułem zadośćuczynienia rozumieć należy jako wymóg indywidualizowania sytuacji pokrzywdzonego z uwzględnieniem całokształtu okoliczności sprawy oraz odniesieniem się do okoliczności obiektywnych”.

Sąd Najwyższy wskazał, również na główną różnicę pomiędzy odszkodowaniem a zadośćuczynieniem. Odszkodowanie zaspokaja szkodę majątkową, stratę i możliwe do osiągnięcia korzyści, zaś zadośćuczynienie jest zasądzane w ochronie dóbr i interesów oraz skutku ich przyznania.

Sąd Najwyższy w wyroku podkreślił, iż:

„kompensacyjna funkcja zadośćuczynienia oznacza, że przyznana suma pieniężna ma stanowić przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej, wynagradzać doznane cierpienia fizyczne i psychiczne oraz ułatwiać przezwyciężenie ujemnych przeżyć”.

Zadośćuczynienie powinno wynagradzać doznane cierpienia fizyczne i psychiczne pokrzywdzonego oraz stanowić równowartość poniesionej szkody niemajątkowej.

Podsumowanie

W omawianym wyroku Sąd Najwyższy poruszył wiele istotnych aspektów dotyczących instytucji zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Mocno zaakcentował istnienie tzw. prawa sędziowskiego, w odniesieniu do ustalania i szacowania należnej pokrzywdzonemu kwoty tytułem zadośćuczynienia. „Odpowiednia” kwota zasądzanego zadośćuczynienia powinna odnosić się do indywidualnej sytuacji pokrzywdzonego.

Kompensacyjna funkcja zadośćuczynienia przejawia się w tym, że zadośćuczynienie stanowi ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej.

Kwota zadośćuczynienia powinna być współmierna do zakresu krzywdy niematerialnej doznanej przez pokrzywdzonego.

Aneta Bernat – Radca prawny

 Lublin, maj 2020

***

[1] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26.11.2019 r., w sprawie o sygn. akt: IV CSK 386/18.

Jeżeli szukasz pomocy prawnej, serdecznie zapraszam Cię do kontaktu. Odezwij się do mnie!

tel. +48 694 468 715mejl: kancelaria@anetabernat.pl