Wbrew potocznemu rozumieniu pojęcie „odszkodowanie” nie  obejmuje wszelkiego wyrównania szkód, do jakiego zobowiązany jest sprawca wypadku. W ujęciu prawnym istnieją bowiem dwie postaci takiego obowiązku, a mianowicie „odszkodowanie” oraz „zadośćuczynienie”, pomiędzy którymi występują zasadnicze różnice.

Na czym polegają różnice pomiędzy odszkodowaniem a zadośćuczynieniem i czym charakteryzują się obydwie instytucje prawne, opisuje niniejszy artykuł.

Odszkodowania a zadośćuczynienie – podstawowe pojęcia

Odszkodowanie

Odszkodowanie co do zasady jest świadczeniem pieniężnym, którego celem jest naprawienie wyrządzonej przez sprawcę szkody majątkowej. Jego celem jest wyrównanie straty, którą osoba poszkodowana poniosła na skutek zaistniałego wypadku, przy czym dotyczy to tylko i wyłącznie sfery materialnej. Odniesiona szkoda może dotknąć osoby poszkodowanego (na przykład w zakresie pokrycia kosztów leczenia odniesionych obrażeń fizycznych), jaki i jego majątku (w postaci pokrycia kosztów zniszczonych rzeczy).

Zasadniczą podstawą prawną roszczenia odszkodowawczego jest art. 415 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym – kto ze swojej winy wyrządził drugiej osobie szkodę, zobowiązany jest do jej naprawienia.

Zgodnie z polskim porządkiem prawnym, odszkodowanie powinno objąć naprawienie szkody wyrządzonej przez sprawcę – według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej.

Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu (art. 363 § 1 k.c.).

W takim wypadku wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili.

Podkreślenia wymaga fakt, iż zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła (art. 361 § 1 k.c.), a więc pomiędzy wyrządzoną szkodą a działaniem sprawcy musi istnieć wyraźny związek przyczynowo – skutkowy.  W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono.

Oczywiście, jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.

W przypadku odszkodowania z art. 415 Kodeksu cywilnego podstawą odpowiedzialności sprawcy jest wyrządzenie szkody wskutek zawinionego działania lub zaniechania, które jest sprzeczne z obowiązującym prawem, stanowiąc czyn niedozwolony. Jest to tzw. odpowiedzialność na zasadzie winy, która z kolei może mieć postać umyślną bądź nieumyślną.

W tym miejscu trzeba przywołać wyrok Sądu Rejonowego w Lublinie z dnia 6 lipca 2009 roku (sygn. akt I C 786/07), który w bardzo wyczerpujący sposób omawia podstawy odpowiedzialności sprawcy szkody. Zgodnie z nim „Przepis (art. 415 k.c.) normuje podstawową zasadę odpowiedzialności opartej na winie sprawcy szkody. Za szkodę odpowiada osoba, której zawinione zachowanie jest źródłem powstania tej szkody, przy czym zdarzeniem sprawczym w rozumieniu w/w przepisu jest zarówno działanie jak i zaniechanie w sytuacji gdy wiąże się z ciążącym na sprawcy obowiązkiem czynnego działania i niewykonania tego obowiązku. Jednocześnie czyn sprawcy pociągający za sobą odpowiedzialność cywilną musi wykazywać pewne cechy niewłaściwości postępowania odnoszące się do strony przedmiotowej, określane mianem bezprawności czynu oraz do strony podmiotowej, określanej pojęciem winy w znaczeniu subiektywnym (Gerard Bieniek w: Komentarz do kodeksu cywilnego, Księga trzecia, Zobowiązania, tom 1, wyd. 6., Warszawa 2006).

Zachowanie jest bezprawne, gdy popada w kolizję z istniejącym porządkiem prawnym, przez który należy rozumieć przede wszystkim nakazy i zakazy wynikające z obowiązujących przepisów prawnych, jak i wytworzone w społeczeństwie zasady współżycia społecznego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 października 1999 r., II CKN 499/98). Bezprawność zaniechania następuje zaś wówczas, gdy istniał nakaz działania (współdziałania), zakaz zaniechania, czy też zakaz sprowadzenia skutku, jaki przez zaniechanie może nastąpić (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca 2003 r.,V CKN 1681/00).

Dopiero czyn bezprawny może być rozważany w kategoriach winy, przez którą rozumieć należy naganną decyzję człowieka, odnoszącą się do podjętego przez niego bezprawnego czynu. W obszarze deliktów prawa cywilnego rozróżnia się dwie postacie winy to jest winę umyślną i nieumyślną. O ile przy winie umyślnej sprawca ma świadomość szkodliwego skutku swego zachowania się i przewiduje jego nastąpienie, celowo do niego zmierza lub co najmniej na wystąpienie tych skutków się godzi, o tyle przy winie nieumyślnej (niedbalstwie) sprawca wprawdzie przewiduje możliwość wystąpienia szkodliwego skutku, lecz bezpodstawnie przypuszcza, że zdoła go uniknąć, albo też nie przewiduje możliwości nastąpienia tych skutków, choć powinien i może je przewidzieć. Pojęcie niedbalstwa wiąże się więc z niezachowaniem staranności wymaganej w stosunkach danego rodzaju, niezbędnej do uniknięcia skutku, którego sprawca nie chciał wywołać (Gerard Bieniek w: Komentarz do kodeksu cywilnego, Księga trzecia, Zobowiązania, tom 1, wyd. 6., Warszawa 2006).

Pomiędzy zdarzeniem wywołującym szkodę i samą szkodą konieczne jest nadto istnienie związku przyczynowego, bez którego pomimo istnienia uszczerbku odpowiedzialność cywilna deliktowa nie materializuje się w osobie sprawcy szkody. Wreszcie sprawcy szkody należy postawić zarzut nagannego zachowania, a więc musi zaistnieć po jego stronie wina w znaczeniu subiektywnym.

(…) podzielić należało pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 lipca 2005 r., II CK 794/04, LEX nr 311373, którym orzekł iż forma należytej dbałości o życie i zdrowie człowieka może wynikać  ze  zdrowego  rozsądku,  który  podpowiada  niezbędne  czynności zapobiegające możliwości powstania stanu zagrożenia. W ten sposób konkretyzuje obowiązki wynikające z zasady niewyrządzania nikomu szkody. Zaniechanie podjęcia takich działań wyczerpuje znamiona niedbalstwa lub lekkomyślności, a więc winy w rozumieniu art. 415 k.c.

W uzasadnieniu cytowanego orzeczenia podniesiono, iż obowiązek podjęcia stosownych działań mogących zapobiec szkodzie nie musi być ściśle skonkretyzowany w ustawie ani zagrożony sankcją karną. Obowiązek podjęcia działań uniemożliwiających powstanie szkody wynika z zasady niewyrządzania nikomu szkody, która to zasada ma charakter ogólny i wynika nie tylko z przyjętych norm moralnych ale przyświeca także systemowi norm prawnych.

Z kolei w uzasadnieniu wyroku z dnia 2 grudnia 2003 r., III CK 430/03, OSP 2005/2/21 Sąd Najwyższy podniósł, iż zakresem bezprawności objęte są nie tylko naruszenia konkretnych zakazów lub nakazów adresowanych do wszystkich lub niektórych podmiotów, ale ponadto naruszenia norm ogólnych nadrzędnych, nakazujących podjęcie niezbędnych w danych okolicznościach czynności zapobiegających możliwości powstania szkody. W tezie orzeczenia, które dotyczyło wprawdzie obowiązku osoby prowadzącej zakład gastronomiczny, mającej jednak walor ogólny, Sąd Najwyższy wskazał iż obowiązek nienarażania klientów na utratę zdrowia lub życia może wynikać nie tylko z ustawy, ale również z poczucia rozsądku, popartego zasadami doświadczenia życiowego, które nakazują unikać zbędnego ryzyka oraz podejmować czynności zapobiegające możliwości powstania zagrożenia dla życia lub zdrowia człowieka. Co istotne, podkreślił przy tym, iż bezprawność pojmuje się wprawie cywilnym szeroko jako niezgodność zachowania się sprawcy z porządkiem prawnym. Zakresem bezprawności nie są więc objęte tylko naruszenia zawartych w przepisach – różnych zresztą gałęzi prawa – zakazów czy nakazów, adresowanych do ogółu lub określonych podmiotów, ale ponadto naruszenia zasad współżycia społecznego. Ogólny zakaz niewyrządzenia szkody drugiemu uzasadnia – w konkretnych okolicznościach sprawy – podjęcie niezbędnych czynności zapobiegających możliwości powstania szkody na osobie lub w mieniu”.

Zasada winy zdefiniowana została również w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2003 r. (IV CK 32/02, LEX nr 146462), zgodnie z którym „prawo cywilne nie definiuje pojęcia winy. Korzystając w tym zakresie z dorobku prawa karnego, przyjmuje się, że pojęcie to zawiera dwa elementy składowe: obiektywny i subiektywny. Element obiektywny oznacza niezgodność zachowania się z obowiązującymi normami postępowania, a więc szeroko rozumianą bezprawność. Element subiektywny dotyczy stosunku woli i świadomości działającego do swojego czynu. Najkrócej rzecz ujmując, winę można przypisać podmiotowi prawa tylko wtedy, kiedy istnieją podstawy do negatywnej oceny jego zachowania z punktu widzenia obu tych elementów (tzw. zarzucalność postępowania)”.

Sprawca szkody może także odpowiadać na tzw. zasadzie ryzyka lub zasadzie słuszności.

Pierwsza z nich oznacza, że sprawca szkody, eksploatując niebezpieczne dla otoczenia urządzenia wykorzystujące siły przyrody ponosi z tego tytułu odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną komukolwiek na osobie lub mieniu. Dotyczy to przede wszystkim prowadzących na własny rachunek przedsiębiorstwa lub zakłady wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) oraz samoistnych posiadaczy mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody.

Wyłączenie takiej odpowiedzialności jest możliwe tylko i wyłącznie w przypadku gdy szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Także, gdy posiadacz samoistny oddał środek komunikacji w posiadanie zależne, wówczas  odpowiedzialność ponosi jedynie ten drugi (art. 435 oraz art. 436 k.c.).

Zgodnie z przywoływanym wyżej wyrokiem Sądu Rejonowego z dnia 6 lipca 2009 roku:

„Dla przyjęcia odpowiedzialności na zasadzie ryzyka wystarczy zaś ustalenie, że szkoda jest bezpośrednim skutkiem użycia sił przyrody i pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z niebezpieczeństwem wynikającym z ich zastosowania”.

Ostatnią podstawą odpowiedzialności sprawcy szkody jest tzw. zasada słuszności, występująca w praktyce orzeczniczej najrzadziej, a której  istota wyraża się w zapewnieniu przez sąd poszkodowanemu ochrony prawnej wówczas, gdy brak jest podstaw do dochodzenia roszczenia odszkodowawczego na zasadach ogólnych, istnieją natomiast ważne racje, w tym natury moralnej, przemawiające za orzeczeniem obowiązku naprawienia szkody.

Zadośćuczynienie

Zadośćuczynienie ma również charakter świadczenia pieniężnego, które jednak przyznawane jest z tytułu wyrządzonej przez sprawcę szkody niemajątkowej, a więc tzw. „krzywdy”, przejawiającej się w doznawanych przez poszkodowanego negatywnych przeżyciach w postaci  cierpień  psychicznych i fizycznych, wśród których można wymienić, np.: ból, negatywne i zmienne nastroje, depresję, pogorszenie się jakości życia i ogólne przygnębienie.

Tak więc zadośćuczynienie ma złagodzić skutki, będące następstwem nieszczęśliwego zdarzenia – w przeciwieństwie do odszkodowania, którego celem jest wyrównanie powstałych szkód. Tak więc skoro odszkodowanie obejmuje  straty materialne i niematerialne, to w przypadku zadośćuczynienia, ma ono funkcję czysto kompensacyjną oraz dotyczy tylko i wyłącznie wyrządzenia krzywdy na osobie.

Jego celem jest zrekompensowanie wszystkich negatywnych przeżyć, jakie były udziałem poszkodowanego, przy uwzględnieniu stopnia oraz czasu trwania  jego cierpienia, a także takie czynniki, ograniczenia w funkcjonowaniu codziennym, uniemożliwienie rozwoju osobistego itd.

Podstawą prawną do uzyskania zadośćuczynienia jest art. 445 § 1, w zw. z art. 444 Kodeksu cywilnego, w myśl którego – w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Tak więc z wyżej cytowanego przepisu wynika, iż podstawą odpowiedzialności sprawcy, zobowiązanego do zadośćuczynienia, jest wywołanie u poszkodowanego tzw. uszczerbku na zdrowiu, który w szczególnie ciężkich przypadkach może przybrać postać stałą lub długotrwałą.

Za stały uszczerbek na zdrowiu uważa się takie naruszenie sprawności organizmu, które powoduje upośledzenie czynności organizmu nierokujące poprawy. Za długotrwały uszczerbek na zdrowiu uważa się takie naruszenie sprawności organizmu, które powoduje upośledzenie czynności organizmu na okres przekraczający 6 miesięcy, mogące ulec poprawie (art. 11 ust. 2 oraz ust. 3 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych – j.t. Dz. U. z 2019 r., poz. 1205).

Z kolei uszczerbek na zdrowiu może klasyfikować się jako rozstrój zdrowia lub uszkodzenie ciała. Wg utrwalonych poglądów doktryny prawniczej, poprzez to pierwsze pojęcie rozumieć należy wywołany przyczyną zewnętrzną stan dysfunkcji organów ludzkiego organizmu, niepowodujący ich widocznego uszczerbku. Uszkodzenie ciała, to wszelakiego rodzaju widoczne uszkodzenie tkanek i narządów ludzkiego organizmu a także inne naruszenie czynności narządów ciała, które może mieć charakter zarówno zewnętrzny, jak i wewnętrzny.

Krzywda, o której mowa w art. 445 k.c., obejmuje więc w szczególności cierpienia fizyczne i psychiczne powstałe u poszkodowanego w związku z wypadkiem, a więc ból i inne dolegliwości oraz ujemne uczucia przeżywane w związku z samym wypadkiem, z bólem lub z doznanym uszczerbkiem na zdrowiu.

Podstawowym celem zadośćuczynienia jest złagodzenie tak rozumianej krzywdy w postaci negatywnych przeżyć związanych z cierpieniami fizycznymi i psychicznymi lub następstwami uszkodzenia ciała, które powodują wyłączenie z normalnego życia, uniemożliwiają pełne możliwości zarobkowania.

Osoba poszkodowana w wyniku czynu niedozwolonego ma prawo do odpowiedniej rekompensaty w postaci zadośćuczynienia, czyli jednorazowego świadczenia pieniężnego, mającego na celu naprawienie doznanej krzywdy.

Odpowiednia kwota pieniężna ma w pośredni sposób złagodzić cierpienia fizyczne i psychiczne osoby poszkodowanej. Zadośćuczynienie ma charakter całościowy, a zatem obejmuje cierpienia zarówno doznane przez poszkodowanego, jak i te, które będą jego udziałem w przyszłości.

Kompensacyjny cel zadośćuczynienia ma polegać, zgodnie z językowym znaczeniem, na – z natury rzeczy niedoskonałym – wynagrodzeniu krzywdy przez zaspokojenie w większym zakresie potrzeb poszkodowanego.

W tym celu poszkodowany powinien otrzymać od osoby odpowiedzialnej za szkodę sumę pieniężną o tyle w konkretnych okolicznościach odpowiednią, ażeby mógł za jej pomocą zatrzeć lub co najmniej złagodzić odczucie krzywdy i odzyskać równowagę psychiczną (uchwała Pełnego Składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., III CZP 37/73, OSNCP 1974 z. 9, poz. 145). Należy także zwrócić uwagę na fakt, iż przyznane zadośćuczynienie powinno uwzględniać nie tylko krzywdę istniejącą w chwili orzekania, ale również taką, którą poszkodowany będzie w przyszłości na pewno odczuwać oraz krzywdę dającą się z dużym stopniem prawdopodobieństwa przewidzieć (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 2006 r., IV CSK 80/05 OSNC 2006/10/175)”.

Podsumowanie

Reasumując – zarówno odszkodowanie sensu stricto, jak i zadośćuczynienie pełnią bardzo ważną, choć całkowicie odmienną rolę w procesie wynagradzania przez sprawcę szkody wyrządzonej osobie trzeciej.

Ich zróżnicowaną funkcję znakomicie oddaje orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 7 września 1960 r., 2 CR 629/59, OSPiKA 19ot, z. 12, poz. 343), w myśl którego:

„Szkoda na osobie, sprowadzająca się do uszczerbków wynikłych m.in. z uszkodzeń ciała i rozstroju zdrowia, na gruncie polskiego ustawodawstwa przybiera dwie postaci a mianowicie szkody majątkowej, jak i niemajątkowej, tzw. krzywdy.

Konsekwencją szerokiego ujęcia szkody na osobie jest przyznanie poszkodowanemu – osobie, która doznała uszczerbku wskutek zdarzenia, za które na tle reżimu ex delictu ponosi odpowiedzialność inna osoba, dwutorowego dochodzenia wynikłych z jednego czynu niedozwolonego niezależnych od siebie roszczeń o zgoła odmiennym charakterze”.

Radca prawny z Lublina

Jeżeli szukasz pomocy prawnej, serdecznie zapraszam Cię do kontaktu. Odezwij się do mnie!

tel. +48 694 468 715mejl: kancelaria@anetabernat.pl

Wypadek komunikacyjny. Poszkodowana w jego wyniku doznaje znacznych uszkodzeń ciała i rozstroju zdrowia. Sprawa zostaje skierowana na drogę sądową w zakresie uzyskania zadośćuczynienia. Poszkodowana wnosi o zasądzenie kwoty 171.800 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę przy uwzględnieniu 50% stopnia jej przyczynienia się do zaistniałego wypadku.

Sąd Okręgowy wydając wyrok, w którym dokonał obniżenia wysokości wnioskowanego przez pokrzywdzoną zadośćuczynienia uzasadniał ten fakt, między innymi tym, iż pokrzywdzona nie pamiętała momentu wypadku oraz wczesnych etapów leczenia. Zdaniem Sądu Okręgowego, brak traumatycznych wspomnień wpływa na niższe poczucie krzywdy. W ocenie Sądu należna powódce kwota tytułem zadośćuczynienia kształtuje się na poziomie 300.000 zł. Jednocześnie Sąd uwzględnił 50% stopień przyczynienia się powódki oraz okoliczność, że pozwany wypłacił powódce kwotę 28.200 zł. W związku z tym należało zasądzić na jej rzecz sumę 121.800 zł. (300.000 zł * 50%=150.000 zł; 150.000 zł – 28.200 zł = 121.800 zł).

Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego.

Na skutek wypadku Powódka doznała trwałych uszkodzeń ciała i rozstroju zdrowia na poziomie przekraczającym, i to znacznie, łącznie 100% inwalidztwa w rozumieniu przepisów RMPiPS z dnia 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustaleniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego świadczenia. W jego wyniku nastąpił brak możliwości wykonywania pracy zawodowej co jest szczególną dolegliwością po stronie pokrzywdzonej, bowiem pozbawia ją poczucia samodzielności, przydatności społecznej, możliwości rozwoju osobistego a także, co nie jest bez znaczenia, bieżącego, codziennego kontaktu z innymi ludźmi – dotyka ją krzywda w postaci braku możliwości wykonywania pracy zawodowej.

W ocenie Sądu Odwoławczego – Sądu Apelacyjnego w Poznaniu – przy natężeniu rozmiarów krzywdy jakiej doznała Powódka, jej żądane świadczenie z tytułu zadośćuczynienia w wysokości łącznej 400.000 zł (po uwzględnieniu 50% przyczynienia się do szkody – 200.000 zł) nie może być uznane za wygórowane co do wysokości.

W konsekwencji Sąd Apelacyjny w Poznaniu dokonał zmiany zaskarżonego orzeczenia przez zasądzenie na rzecz skarżącej – poszkodowanej dodatkowej kwoty z tego tytułu w wysokości 50.000 zł (jako 50% od kwoty 100.000 zł), czyli w sumie na rzecz Poszkodowanej tytułem zadośćuczynienia zasądzono 400.000 zł, a po uwzględnieniu 50% przyczynienia się do szkody otrzymała kwotę 200.000 zł [1]

Aneta Bernat

Radca prawny z Lublina

 

 

[1] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 05.11.2019 r., w sprawie o sygnaturze akt I ACa 1081/18.

Jeżeli szukasz pomocy prawnej, serdecznie zapraszam Cię do kontaktu. Odezwij się do mnie!

tel. +48 694 468 715mejl: kancelaria@anetabernat.pl

„Poranek między Wisłą i Bugiem” emitowany przez TVP Lublin 3 często oglądam przy porannej kawie. Tym razem, tj. 17.12.2020r., miałam przyjemność być gościem programu. Tematem przewodnim rozmowy była kwestia dochodzenia odszkodowań oraz zadośćuczynienia z tytułu m.in. wypadków komunikacyjnych czy upadków na chodniku, w wyniku których nastąpiła szkoda osobowa oraz kwestie istotne do zabezpieczenia celem późniejszego dochodzenia ewentualnych roszczeń z tego tytułu.

Zapraszamy do obejrzenia programu, który znajdziecie Państwo pod adresem:
https://lublin.tvp.pl/51371697/17-grudnia-2020

Wprowadzenie do poruszanej w trakcie wywiadu tematyki znajdziecie Państwo na nagraniu od 01:13 min. nagrania do 01:30 min., następnie pierwsza część rozmowy znajduje się w przedziale czasowym od 03:50 min. do 11:25 min., druga zaś: 01:22:42 min. do 01:29:44 min.

Jeżeli szukasz pomocy prawnej, serdecznie zapraszam Cię do kontaktu. Odezwij się do mnie!

tel. +48 694 468 715mejl: kancelaria@anetabernat.pl

Czy zięć, synowa lub teściowie należą do kręgu osób uprawnionych do zadośćuczynienia w razie śmierci poszkodowanego?

Dzisiejszy artykuł, w którym szerzej przyjrzymy się kwestii dochodzenia wypłaty zadośćuczynienia tytułem materialnej rekompensaty za naruszenie życia rodzinnego, jest kontynuacją tematyki rozpoczętej wpisem z dnia 29.06.2020 r. (link), odnośnie osób pośrednio poszkodowanych w wyniku określonego zdarzenia.

Przypominamy, że art. 446 § 4 k.c. nie wskazuje osób uprawnionych do wypłaty zadośćuczynienia oraz nie definiuje pojęcia „najbliższy członek rodziny zmarłego (poszkodowanego)”. Jednocześnie przepis ten nie odsyła do innych regulacji prawnych ściśle określających grono osób najbliższych w rozumieniu prawnym.

„Ustawowe pojęcie „najbliższego członka rodziny zmarłego” nie musi być tożsame z istnieniem faktycznego pokrewieństwa bądź stosunku powinowactwa pomiędzy zmarłym a osobą dochodzącą wypłaty zadośćuczynienia[1]

„O tym, kto jest najbliższym członkiem rodziny w rozumieniu art. 446 § 4 k.c., decyduje faktyczny układ stosunków pomiędzy określonymi osobami, a nie formalna kolejność pokrewieństwa wynikająca w szczególności z przepisów k.r.o., czy ewentualnie z powinowactwa. Aby więc ustalić, czy występujący o zadośćuczynienie jest najbliższym członkiem rodziny nieżyjącego sąd powinien stwierdzić, czy istniała silna i pozytywna więź emocjonalna pomiędzy dochodzącym roszczenia z art. 446 § 4 k.c. a zmarłym[2]”.

Faktyczny układ stosunków pomiędzy zmarłym, a osobą ubiegającą się o wypłatę zadośćuczynienia decyduje o tym, czy osoby te były dla siebie najbliższymi członkami rodziny.

„Aby więc ustalić, czy występujący o zadośćuczynienie jest najbliższym członkiem rodziny nieżyjącego sąd powinien stwierdzić, czy istniała silna i pozytywna więź emocjonalna pomiędzy dochodzącym tego roszczenia a zmarłym[3]”.

W świetle orzecznictwa sądów powszechnych

Zgodnie z jedną z linii orzeczniczych relacje pomiędzy zięciem/synową, a teściami uzasadniają przyznanie zadośćuczynienia w związku ze śmiercią jednej z tych osób. Kryterium w zakresie przyznania zadośćuczynienia stanowi w tym przypadku utrzymywanie zażyłych relacji rodzinnych. Sądy oceniają wówczas np. ilość i natężenie kontaktów, wzajemną pomoc oraz okazywanie sobie serdeczności. Ponadto, jeżeli relacje pomiędzy osobami pozostającymi w nieformalnym związku, a ich rodzicami, są takie jak w przypadku relacji zięcia/synowej z teściami, to również możliwe jest przyznanie zadośćuczynienia[4].

W świetle orzecznictwa wskazuje się, iż wzajemna zażyłość pomiędzy stronami przekraczająca zwyczajowe stosunki na linii teściowie – zięć/synowa wpływa na wysokość zadośćuczynienia[5]. Jednocześnie sądy stoją na stanowisku, iż potrzebne jest zróżnicowanie wysokości zadośćuczynienia należnego synowi/córce, a zięciowi/synowej zmarłego, a relacja pomiędzy teściami a zięciem/synową nie może konkurować ze stosunkiem, jaki istniał pomiędzy dzieckiem a rodzicem.

Sąd Apelacyjny w Lublinie wyrokiem z 2019 roku[6] zasądził na rzecz poszkodowanych, którzy na skutek wypadku komunikacyjnego stracili zięcia i córkę, kwoty zadośćuczynienia, których nie chciał wypłacić ubezpieczyciel. Zdaniem Sądu I instancji odmowa przyznania zadośćuczynienia związanego z krzywdą doznaną w wyniku śmierci zięcia jest nieuzasadniona. Zaś Sąd Apelacyjny rozpatrujący apelację ubezpieczyciela wskazał, iż silne relacje jakie łączyły zmarłego z teściami uzasadniają trafność oceny dokonanej przez Sąd Okręgowy. Sąd II instancji podtrzymał wyrok Sądu I instancji w zakresie wysokości zadośćuczynienia pieniężnego teściom – celem zrekompensowania krzywdy doznanej przez nich na skutek śmierci zięcia.

Wysokość zasądzanego przez Sądy zadośćuczynienia na rzecz zięcia/synowej/teściów zmarłego poszkodowanego uzależniona jest głównie od stopnia zażyłości pomiędzy stronami. Jeżeli poszkodowani ubiegający się o wypłatę zadośćuczynienia byli blisko zmarłego teścia/teściowej, tworzyli wielopokoleniową rodzinę to kwota przysługująca tytułem zadośćuczynienia automatycznie wzrasta. Wysokość zadośćuczynienia uzależniona jest więc od stopnia zżycia stron, wzajemnych relacji stron, pomocy, spędzania wspólnie czasu, wzajemnego wsparcia[7].

„Okoliczności wpływające na wysokość zadośćuczynienia, to między innymi: dramatyzm doznań osób bliskich zmarłego, poczucie osamotnienia, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rola jaką w rodzinie pełniła osoba zmarłego, charakter i rodzaj zaburzeń w prawidłowym funkcjonowaniu pozostałych członków rodziny, stopień w jakim pozostali członkowie będą umieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości i na ile zdolni są zaakceptować obecny stan rzeczy, skorzystanie z pomocy fachowej w czasie radzenia sobie w tej trudnej sytuacji, proces leczenia doznanej traumy mający na celu pomoc w odbudowie struktury rodziny i przywrócenie znaczenia każdego z jej członków[8].”

Wskazać należy na istotny wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku[9] W ocenie Sądu brak formalnych więzi rodzinnych nie odbiera osobom bliskim dla zmarłego poszkodowanego możliwości dochodzenia wypłaty zadośćuczynienia. Przedmiotowa sprawa dotyczyła problemu zaliczenia konkubiny syna zmarłej poszkodowanej do grona członków jej najbliższej rodziny. Sąd powziął stanowisko, iż wieloletnie faktyczne pozostawanie w relacji quasi rodzinnej daje podstawy do uznania istnienia silnych więzi rodzinnych. Zdaniem Sądu fakt posiadania i wychowywania dzieci wspólnie z synem zmarłej poszkodowanej, ale przy znacznej pomocy zmarłej, zaangażowanie zmarłej w codzienne sprawy syna i jego rodziny przesądzały o istnieniu prawa partnerki życiowej syna zmarłej do wypłaty jej zadośćuczynienia.

Podsumowanie

Przestawiona linia orzecznicza ukazuje pogląd, iż bliska relacja pomiędzy zięciem/synową czy teściami daje podstawy do dochodzenia wypłaty zadośćuczynienia po zmarłym członku rodziny. Prawo do materialnej rekompensaty za naruszenie życia rodzinnego przysługuje nie tylko osobom pozostającym ze zmarłym w relacji pokrewieństwa bądź powinowactwa. Wypłaty zadośćuczynienia mogą domagać się także ci, którzy pozostawali ze zmarłym w szczególnie bliskiej relacji.

Radca prawny z Lublina

[1] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 29.03.2013 r., w sprawie o sygn. akt I ACa 16/13.

[2] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10.02.2016 r., sygn. akt I ACa 659/15.

[3] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 03.06.2011 r., sygn. akt III CSK 279/10.

[4] Partyk Aleksandra. Relacja rodzinna pomiędzy synową lub zięciem a teściami, jako uzasadniająca przyznanie zadośćuczynienia w związku z ich śmiercią, LEX nr 419739359.

[5] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11.01.2018 r., sygn. akt VI ACa 1289/16.

[6] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 15.01.2019 r., sygn. akt I ACa 179/18.

[7] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 25.08.2017 r., sygn. akt I ACa 100/17.

[8] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 15.11.2017 r., sygn. akt I ACa 464/17.

[9] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 30.10.2015 r., sygn. akt I ACa 830/15.

Jeżeli szukasz pomocy prawnej, serdecznie zapraszam Cię do kontaktu. Odezwij się do mnie!

tel. +48 694 468 715mejl: kancelaria@anetabernat.pl

W ostatnich latach można zauważyć wzrost upomnień jakie Poczta Polska wysyła w związku z teoretycznymi zaległościami w regulowaniu opłat abonamentowych za korzystanie z odbiorników RTV, oscylującymi nawet w wysokości kwoty 1400,00 zł.

Czy ma do tego prawo? Czy istnieje szansa na skuteczną odmowę zapłaty zaległego abonamentu RTV jeśli uważamy ją za niesłuszną i czujemy się tym faktem pokrzywdzeni? Na te i inne pytania odpowiada niniejszy materiał. Zapraszam do lektury.

Rejestracja odbiorników RTV

Każdy posiadacz odbiornika radiofonicznego i telewizyjnego zobowiązany jest do jego rejestracji w placówkach pocztowych w ciągu 14 dni od wejścia w jego posiadanie i regularnego wnoszenia opłat abonamentowych. Obowiązek rejestracji odbiorników wynika z ustawy z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych oraz rozporządzenia Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 17 grudnia 2013 r. w sprawie warunków i trybu rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych.

Za odbiornik podlegający rejestracji uważa się urządzenie technicznie dostosowane do odbioru programu radiowego lub telewizyjnego. Charakteru odbiorników nie mają odtwarzacze audio i odtwarzacze wideo, pozwalające na odtworzenie nagranej wcześniej audycji lub filmu, a także odbiornik telewizyjny nie podłączony trwale ani czasowo do żadnej instalacji umożliwiającej odbiór programu, pełniący rolę monitora lub wykorzystywany wyłącznie do celów produkcyjnych.

Co więcej, obowiązkowi rejestracji odbiorników nie podlegają odbiorniki radiowe i telewizyjne:

  1. wykorzystywane wyłącznie przy tworzeniu audycji lub innych przekazów;
  2. wykorzystywane wyłącznie do tworzenia, rozpowszechniania lub rozprowadzania programów radiowych i telewizyjnych, w tym do kontroli jakości rozpowszechniania lub rozprowadzania;
  3. przeznaczone przez przedsiębiorcę do sprzedaży lub przekazania osobom trzecim do używania na podstawie umów, jeżeli czynności te należą do przedmiotu działalności gospodarczej danego przedsiębiorcy.

Zwolnienia od opłat abonamentowych

Powyżej wskazana już ustawa o opłatach abonamentowych określa również szczegółowy katalog podmiotów zwolnionych z obowiązku ponoszenia opłat abonamentowych.

Zwolnione z opłat abonamentowych są co do zasady m. in.:

  1. osoby niepełnosprawne,
  2. osoby, które ukończyły 75 lat,
  3. osoby, które otrzymują świadczenie pielęgnacyjne lub specjalny zasiłek opiekuńczy lub rentę socjalną,
  4. osoby niesłyszące, niewidome,
  5. osoby, które ukończyły 60 lat oraz mają ustalone prawo do emerytury, której wysokość nie przekracza miesięcznie kwoty 50% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia
  6. osoby bezrobotne oraz o niskich dochodach
  7. osoby, które otrzymują zasiłek dla opiekuna

Co ważne, zwolnienie z opłat abonamentowych, w większości, nie przysługuje automatycznie po spełnieniu określonych ustawowo przesłanek. Aby uzyskać zwolnienie, osoba która mieści się w katalogu ustawowym, powinna złożyć w placówce pocztowej oświadczenie o spełnianiu warunków do korzystania z tych zwolnień i przedstawić dokumenty potwierdzające uprawnienie do tych zwolnień. Zwolnienie od opłat abonentowych przysługuje wówczas od pierwszego dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym złożono stosowne oświadczenie.

Upomnienie w przedmiocie nieuregulowanych należności za abonament RTV

Poczta Polska realizuje zadania związane z usługą RTV zgodnie z zapisami wskazanej już uprzednio ustawy z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych, w zakresie przyjmowania, ewidencjonowania oraz egzekwowania opłat z tytułu abonamentu RTV. W związku z powyższym Polska Poczta jest również uprawniona do windykowania zaległych opłat abonamentowych.

Czy zatem istnieje sposób na skuteczną odmowę w majestacie prawa zapłaty zaległego abonamentu RTV, kar i odsetek z tym związanych, wysyłanych przez Pocztę Polską?

W pewnych warunkach tak. Jak wynika z rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 25 września 2007 r. w sprawie warunków i trybu rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych, wszystkie dowody zarejestrowania odbiorników RTV straciły ważność w listopadzie 2008 r., a operator publiczny do tego momentu miał obowiązek nadać posiadaczom odbiorników nowe numery identyfikacyjne i co ważniejsze, powiadomić ich o tym. Jak się okazuje operator nie zawsze wywiązał się z ciążących na nim obowiązków. Jeśli zatem abonent otrzymał upomnienie stwierdzające zaległość za opłaty abonamentowe pomimo braku rejestracji odbiornika, a Poczta Polska, po jego zakwestionowaniu, nie wykaże stosownymi dokumentami, że o nadaniu indywidualnego numeru identyfikacyjnego abonenta ten został poinformowany, co do zasady nie będzie mogła skutecznie dochodzić wskazanej w upomnieniu kwoty.

Przedawnienie należności z tytułu opłat abonamentowych

Należy również pamiętać, że operator może dochodzić zaległych opłat jedynie za 5 lat wstecz. Należności z tytułu opłat abonamentowych ulegają bowiem przedawnieniu, podobnie jak zobowiązania podatkowe co oznacza, że opłata ta przedawnia się po upływie 5 lat, licząc od końca roku, w którym upłynął termin jej płatności.

Gdzie szukać pomocy?

Jak zawsze, każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie, a szanse powodzenia zależą od stanu faktycznego danej sprawy. Jedno jest pewne, otrzymując upomnienie z tytułu zaległych rzekomo opłat abonamentowych, nie można pozostać biernym.

Aby zwiększyć swoje szanse na wygraną, warto zastanowić się zatem nad możliwością skorzystania z pomocy profesjonalnego pełnomocnika. Pomoże on zrozumieć zawiłość przepisów i oszacuje szanse powodzenia w sprawie, jak również doradzi dalszy sposób postępowania, bazując na dotychczasowym orzecznictwie.

Radca prawny z Lublina

Jeżeli szukasz pomocy prawnej, serdecznie zapraszam Cię do kontaktu. Odezwij się do mnie!

tel. +48 694 468 715mejl: kancelaria@anetabernat.pl